Rosjanie pracują nad specjalnym smartfonem dla rosyjskich wojskowych i nad specjalistycznym oprogramowaniem dla urządzeń mobilnych, w założeniu dla codziennego użytku na terenie jednostek wojskowych. Ma to zapewniać bezpieczeństwo komunikacji.

W wywiadzie dla agencji Tass przy okazji międzynarodowej wystawy „Łączność-2021” wiceszef departamentu systemów informacyjnych ministerstwa obrony Rosji, gen. Aleksandr Osadczuk powiedział, że resort ten w oparciu o technopolię Era pracuje nad specjalnym smartfonem dla rosyjskich wojskowych. Trwają też prace nad specjalistycznym oprogramowaniem dla urządzeń mobilnych codziennego użytku na terenie jednostek wojskowych.

Według gen. Osadczuka, bezpieczny smartfon tworzony jest na bazie platformy mobilnej „Awrora”. Zapowiedział, że telefon „będzie działał w różnych trybach, w tym takich, które pozwolą na zapewnienie bezpieczeństwa łączności”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Generał powiedział też, że obecnie w technopoli Era już testowany jest projekt „Kwarc”, dotyczący stworzenia cyfrowego ekosystemu dla codziennego użytku wojskowych. Ma o ułatwić im życie w jednostkach wojskowych. Według zapowiedzi, przede wszystkim rosyjscy wojskowi i członkowie ich rodzin uzyskają dostęp do systemy „paszport”, który ma umożliwić im „w kilka kliknięć rozwiązać codzienne zadania i uzyskać wszystkie niezbędne informacje”.

Rosyjskie media przypominają, że w kwietniu tego roku w ministerstw obrony Rosji poinformowano o zaprezentowaniu na wystawie w technopoli Era ramienia robotycznego ze zwrotną informacją dotykową.

Na początku maja ub. roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, który zakazał rosyjskim żołnierzom posiadania urządzeń elektronicznych zdolnych do nagrywania lub przesyłania geolokalizacji. Wcześniej media opisywały, jak wysyłanych do Donbasu rosyjskich wojskowych identyfikowano na podstawie fotografii, jakie publikowali w serwisie społecznościowym. Podobne problemy dotyczą jednak również żołnierzy innych krajów, w tym z USA, którzy również są znani z nonszalancji pod ty względem.

W 2017 roku amerykański dziennik “Wall Street Journal” napisał, że telefony komórkowe żołnierzy USA, stacjonujących w Polsce i krajach bałtyckich, stały się celem cyberataków. Jako źródło ich pochodzenia wskazano Rosję.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jako przykład działań wymierzonych w żołnierzy NATO podano sytuację, która spotkała ppłk armii USA Christophera L’Heureux, który wcześniej objął dowództwo bazy Sojuszu w Polsce. Według relacji amerykańskiego oficera, niedługo po tym, jak wrócił do swojego pojazdu z ćwiczeń strzeleckich, odkrył, że ktoś włamał się na jego smartfona. Według relacji oficera, cyber-włamywacz próbował złamać drugi poziom zabezpieczenia hasłem poprzez rosyjski adres IP – ktoś z Moskwy próbował uzyskać dostęp do telefonu.

Czytaj więcej: WSJ: Rosja bierze na cel smartfony żołnierzy NATO stacjonujących w Polsce

Dodajmy, że w czasie walk w Donbasie wspierani przez Rosję separatyści byli w stanie określać pozycje żołnierzy ukraińskich namierzając ich włączone telefony komórkowe, które zabierali z sobą na front, a także przechwytując ich rozmowy lub obserwując, co zamieszczają na serwisach społecznościowych.

iz.ru / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz