Około 20 osób zatrzymała moskiewska milicja w związku z planowaną w rosyjskiej stolicy demonstracją nacjonalistów. Porządku w centrum Moskwy przez kilka godzin pilnowało prawie 2 i pół tysiąca funkcjonariuszy.
Do zorganizowania nielegalnej demonstracji nawoływali wykorzystując internet liderzy nacjonalistycznych młodzieżówek i pseudokibice. Młodzi ludzie chcieli powtórzyć sytuację z grudnia, kiedy to doszło do starć z milicją, zostały zdemolowane place obok murów Kremla i uszkodzona jedna ze stacji metra.
Grudniowe zamieszki miały podłoże etniczne i wywołane zostały śmiercią kibica piłkarskiego, którego zastrzelił imigrant z Kaukazu. Moskiewska milicja, aby nie dopuścić do ich powtórzenia, obstawiła wszystkie place, uliczki i stacje metra w ścisłym centrum stolicy. W okolice Placu Maneżowego ściągnięto patrole konne, funkcjonariuszy z psami, armatki wodne i grupy szturmowe OMON-u.
Funkcjonariusze podjęli również działania prewencyjne zatrzymując kilkuosobowe grupki młodzieży zmierzającej w kierunku Placu Maneżowego. Część po wylegitymowaniu zwolniono do domów, a około 20 osób przewieziono na komisariat.
IAR/Kresy.pl




























