Ukraiński Naftohaz zaprezentował dokumenty, zgodnie z którymi ostrzegał rosyjski Gazprom przed zmniejszeniem ilości pobieranego gazu jeszcze w maju. Rosjanie twierdzą, że działania Ukraińców są niezgodne z prawem.
Ukraińcy starają się zawrzeć nowy kontrakt gazowy i żądają, aby cena paliwa została obniżona niemal o połowę. Rosjanie nie chcą się na to zgodzić. W związku z tym od pierwszego stycznia Naftohaz zmniejszył pobór gazu o 50 procent. Strona ukraińska twierdzi, że ma do tego prawo i przedstawia odpowiednie rozliczenia oparte na obowiązujących obecnie kontraktach zawartych w 2009 roku. Zgodnie z nimi, Ukraińcy w 2012 roku mają prawo pobrać zamiast zakontraktowanych 52 miliardów metrów sześciennych jedynie 27 miliardów. Gazprom twierdzi, że jest zaskoczony działaniami Ukraińców.
Tymczasem oprócz wojny gazowej, Kijów może zostać zmuszony do prowadzenia z Moskwą wojny gospodarczej. Od kilku dni główny lekarz satnitarny Rosji Giennadij Oniszczenko rozważa możliwość wprowadzenia zakazu importu ukraińskich serów żółtych nazywając je produktami „seropodobnymi”. Takie głosy w Moskwie pojawiały się już w czerwcu zeszłego roku, jednak embargo nie zostało wprowadzone.






























