Rosja deklaruje poparcie dla władz Wenezueli

Podczas rozmowy telefonicznej prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro o pełnym poparciu Moskwy dla jego działań politycznych. Deklaracja padła w sytuacji nasilającej się presji zewnętrznej na Caracas, zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych.

W czwartek prezydent Rosji Władimir Putin odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Wenezueli Nicolásem Maduro, w trakcie której zapewnił władze w Caracas o wsparciu Federacji Rosyjskiej. Informację przekazało biuro prasowe Kremla, wskazując, że rozmowa dotyczyła zarówno bieżącej sytuacji politycznej, jak i dotychczasowej współpracy obu państw.

Według komunikatu Kremla rosyjski przywódca wyraził poparcie dla dotychczasowego kursu politycznego władz Wenezueli, podkreślając, że Moskwa stoi po stronie Caracas „w obliczu rosnącej presji zewnętrznej”. Jak zaznaczono, dotyczy to zwłaszcza działań podejmowanych przez Stany Zjednoczone. Administracja prezydenta Donalda Trumpa wielokrotnie wzywała Maduro do ustąpienia z urzędu, a w ostatnich tygodniach w rejonie karaibskim notowany jest znaczący wzrost obecności amerykańskich sił wojskowych.

W oświadczeniu Kremla stwierdzono, że obaj liderzy potwierdzili chęć kontynuowania współpracy opartej na strategicznym partnerstwie zawartym wcześniej między Rosją a Wenezuelą. Wskazano również, że omówiono „wdrażanie szeregu wspólnych projektów dotyczących gospodarki i sektora energetycznego”. Nie sprecyzowano jednak, o jakie przedsięwzięcia chodzi.

Od września Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, na którym położona jest Dominikana, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA Donald Trump uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na opercje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.

USA skoncentrowały też na Morzu Karaibskim znaczne siły zbrojne, łącznie z grupą okrętową największego lotniskowca świata USS Gerald Ford. Amerykanie podpisali też umowę o możliwości korzystania z lotnisk karaibskiej Dominikany. Władze Wenezueli postrzegają to, jako przygotowania do operacji “zmiany reżimu” w tym kraju.

29 listopada prezydent USA Donald Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu.

Trump podjął już próbę obalenia władz Wenezueli w czasie swojej pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta, gdy przewodniczący wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego tworzonego przez polityków opozycji nieuznających wyborów nowej izby parlamentarnej Juan Guaido ogłosił się w styczniu 2019 r. tymczasowym prezydentem Wenezueli. Trump zadeklarował, że uznaje Guaido za prawowitego przywódcę Wenezueli.  Za USA uczyniło tak kilkadziesiąt państw zachodnich w tym Polska. Rządzący państwem prezydent Nicolas Maduro uznał wystąpienie opozycjonisty za uzurpację oraz ogłosił zerwanie stosunków dyplomatycznych z USA.

USA przekazały wówczas dostęp do środków finansowych Wenezueli pozostających w zasięgu amerykańskich instytucji Guaido i nałożyły rozległe sankcje na ten południowoamerykański kraj, w tym jego sektor naftowy, kluczowy dla wenezuelskiej gospodarki. Bank of England nałożył sekwestr na zgromadzone w jego skarbcu rezerwę złota Wenezueli.W piątek wspomniane zgromadzenie wenezuelskiej opozycji zadecydowało o zastąpieniu rządu Guaido pięciosobową radą powierniczą, kontrolującą wenezuelskie aktywa zajęte przez państwa zachodnie.

Mimo inspirowania masowych protestów ulicznych a nawet zbrojnej rebelii Guaido nie zdołał jednak przejąć władzy w kraju. Pod koniec 2022 r. wenezuelska opozycja zdecydowała o odwołaniu Juana Guaido ze stanowiska uznawanego przez siebie prezydenta tymczasowego.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , ,
forma płatności