Rosyjskie MSZ stwierdziło, że stosowany przez Unię Europejską nacisk polityczny i gospodarczy nie zmieni faktu, iż Krym “stanowi nieodłączną część” Rosji.
Rosyjska dyplomacja wydała komunikat krytykujący oświadczenie szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini oraz uchwalną rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie Krymu. Stwierdzono w nim: Prowadząc rozważania na temat prawa międzynarodowego, Unia Europejska, jak się wydaje, zapomniała o jego poważnych naruszeniach w Jugosławii, Iraku, Libii i na Ukrainie, których celem było obalenie niewygodnych władz i w których uczestniczyły aktywnie wszystkie kraje członkowskie.
Moskwa nazywała wymysłami zachodnie oceny zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego oraz militaryzacji Krymu. Przypomniała o rozmieszczeniu na terenie Polski i Rumunii elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej, a także o wzmocnienie obecności wojskowej NATO w krajach Europy Wschodniej, wskazując, że to właśnie wywiera negatywny wpływ na sytuację w sferze bezpieczeństwa w Europie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Departament stanu USA: uznajemy Krym za integralną część Ukrainy
Marine Le Pen: Krym był zawsze rosyjski [+VIDEO]
MSZ Rosji oświadczyło: Bruksela, jak się wydaje, nadal tkwi w oderwaniu od rzeczywistości i uparcie zamyka oczy na oczywistość – pozytywne zmiany w życiu ludności Republiki Krymu oraz Sewastopola w składzie Federacji Rosyjskiej.Resort dodał, że jeszcze raz przypomina, iż tereny te są nieodłączną częścią Federacji Rosyjskiej, a także nie zmienią tego faktu metody nacisku politycznego i gospodarczego, do których tak uparcie ucieka się Unia Europejska, które są absolutnie pozbawione perspektyw.
kresy.pl / rp.pl





























