Podczas bożonarodzeniowego orędzia „Urbi et Orbi” z balkonu Bazyliki św. Piotra papież Leon XIV wezwał do odpowiedzialności jako drogi pokoju i przypomniał o chrześcijańskich korzeniach Europy. Na zakończenie Ojciec Święty udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi” oraz złożył wiernym życzenia Bożego Narodzenia w dziesięciu językach, także po polsku.
W Boże Narodzenie na Placu św. Piotra papież Leon XIV wygłosił z centralnego balkonu Bazyliki św. Piotra bożonarodzeniowe orędzie „Urbi et Orbi”, w którym podkreślił odpowiedzialność jako drogę prowadzącą do pokoju na świecie. Przed rozpoczęciem przemówienia Ojciec Święty objechał w papamobile plac przed bazyliką, pozdrawiając i błogosławiąc wiernych zgromadzonych tam mimo padającego deszczu.
W orędziu papież przypomniał chrześcijański sens świąt, podkreślając, że Jezus jest źródłem pokoju. „Narodziny Pana to narodziny pokoju” — powiedział Leon XIV. Zaznaczył, że pokój wymaga osobistej odpowiedzialności i gotowości do uznania własnych win oraz solidarności z cierpiącymi. „Gdyby każdy z nas – na wszystkich poziomach – zamiast oskarżać innych, najpierw uznał swoje własne winy i prosił Boga o ich przebaczenie, a jednocześnie postawił się w sytuacji tych, którzy cierpią, okazał solidarność z tymi, którzy są słabsi i uciskani, wtedy świat by się zmienił” — dodał papież.
Leon XIV wyjaśnił, że Chrystus prowadzi do przezwyciężania konfliktów zarówno międzyludzkich, jak i międzynarodowych. „Jezus Chrystus jest naszym pokojem przede wszystkim dlatego, że uwalnia nas od grzechu, a następnie, ponieważ wskazuje nam drogę, którą należy podążać, aby przezwyciężyć konflikty, wszystkie konflikty, od międzyludzkich po międzynarodowe” — powiedział papież Leon XIV. Podkreślił, że bez serca wolnego od grzechu nie sposób stać się budowniczym pokoju. „Bez serca wolnego od grzechu, serca, które otrzymało przebaczenie, nie można być mężczyznami lub kobietami pełnymi pokoju i budowniczymi pokoju” — zaznaczył, dodając, że dzięki łasce Zbawiciela każdy powinien oddalać nienawiść i przemoc, a wybierać dialog i pojednanie.
W dalszej części orędzia papież modlił się o pokój i bezpieczeństwo dla Libanu, Palestyny, Izraela i Syrii, a także powierzył Księciu Pokoju cały kontynent europejski, prosząc o wierność chrześcijańskim korzeniom, ducha wspólnoty i solidarność z potrzebującymi. Szczególne słowa skierował do narodu na Ukrainie. „Modlimy się w szczególności za umęczony naród ukraiński: niech ucichnie huk broni, a zaangażowane strony, wspierane przez wysiłek społeczności międzynarodowej, znajdą odwagę do szczerego, bezpośredniego i pełnego szacunku dialogu” — powiedział papież.
Leon XIV prosił także o pokój i pocieszenie dla ofiar wszystkich wojen oraz dla osób dotkniętych niesprawiedliwością, niestabilnością polityczną, prześladowaniami religijnymi i terroryzmem. Wymienił m.in. Sudan, Sudan Południowy, Mali, Burkina Faso, Demokratyczną Republikę Konga, Haiti, kraje Ameryki Łacińskiej oraz regiony Azji i Oceanii doświadczone klęskami żywiołowymi. „Nie pozwólmy, aby zwyciężyła nas obojętność wobec cierpiących, ponieważ Bóg nie jest obojętny na nasze niedole” — zaapelował papież. Wyjaśnił, że Chrystus utożsamia się z tymi, którzy stracili wszystko, cierpią głód, są wykorzystywani, pozbawieni pracy lub wolności, a wołanie o pokój dociera do serca Boga z każdej ziemi.
Ojciec Święty przypomniał również o zbliżającym się zakończeniu Roku Jubileuszowego, podkreślając trwałą obecność Chrystusa jako nadziei świata. „Zamkną się Drzwi Święte, ale Chrystus – nasza nadzieja – pozostaje z nami na zawsze! […] Narodziny Pana to narodziny pokoju” — zaznaczył papież.
Po zakończeniu orędzia „Urbi et Orbi” Leon XIV złożył bożonarodzeniowe życzenia w 10 językach, w tym po polsku. „Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia” — powiedział papież Leon XIV. Następnie odmówił z wiernymi modlitwę „Anioł Pański” i udzielił uroczystego błogosławieństwa „Urbi et Orbi”, z którym związany jest odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.
Warto przypomnieć, że 11 grudnia prezydium Konferencji Episkopatu Polski oficjalnie zaprosiło papieża Leona XIV do Polski, przekazując mu list podczas spotkania w Watykanie.
Abp Wojda zaznaczył, że papież na pewno nie odwiedzi naszego kraju w 2026 roku, w którym kalendarz papieski jest już wypełniony. Nie jest prawdopodobne, by wizyta miała miejsce również w 2027 r., choć z uwagi na 150. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie byłby to interesujący termin. „[…] rok 2027 to rok wyborczy, a praktyką watykańską jest nie organizowanie papieskich wizyt w kraju, gdy są wybory” — dodał przewodniczący KEP.
Kresy.pl/vaticannews.va/polsatnews.pl































