Mykoła Kochaniwski zagroził, że ukraińscy nacjonaliści wciąż będą atakować rosyjskie placówki w Kijowie.

Lider Ochotniczego Ruchu OUN Mykoła Kochaniwski zapowiedział w niedzielę, że ataki na placówki rosyjskich instytucji w Kijowie będą kontynuowane. Zapowiedź padła na zakończenie marszu „Śmierć Rosji!”, który odbył się wczoraj w centrum stolicy Ukrainy.

Wciąż będziemy gromić rosyjskie obiekty w Kijowie, jeśli państwo nie będzie działać i nie zabroni działalności struktur „kraju-agresora” – powiedział Kochaniwski.

Jak podaje telewizja Espreso, wczorajszą akcję lider Ochotniczego Ruchu OUN nazwał „udanym flash mobem”, w którym miało wziąć udział 300-400 ludzi. Twierdził także, że żaden z uczestników tych wydarzeń nie został zatrzymany przez policję.

Jak podał Korrespondent, 18. lutego br. członkowie ukraińskich nacjonalistycznych organizacji przeprowadzili w Kijowie marsz „Śmierć Rosji!”, podczas którego obrzucili kamieniami i jajami budynek rosyjskiej federalnej agencji Rossotrudniczestwo, a także uszkodzili fasady rosyjskich banków Sbierbank i Alfa-bank, po czym spalili flagę Rosji.

Rosyjskie MSZ wezwało w poniedziałek charge d’affaires ambasady Ukrainy w Moskwie i złożyło na jego ręce stanowczy protest w związku z incydentami w Kijowie. W proteście podkreślono bierną postawę ukraińskiej policji podczas tych ataków.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińscy nacjonaliści na razie przegrywają z czekistami [+VIDEO]

Kresy.pl / Espreso / TASS / Korrespondent




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      gutek :

      @Gaetano te demolki zaczęły się jescze w 2014, kiedy ten prostak Deszczyca pod ruską ambasadą w Kijowie mówił na kamerę „putin hujlo”, potem był chamski atak Azowa na rosyjskie centrum kultury w Kijowie, poten spalono dach Cerkwi prawosławnej MP we Lwowie i wysiedlono tamtejszy centrum kultury rosyjskiej, o mordowaniu rosyjskich i prorosyjskich polityków i dziennikarzy nie wspomnę, i jakoś tej apokaliptycznej zemsty nie widać. Powiem wiecej, Rosja w 2017 została najwiekszym partnerem handlowym Ukrainy : eksport 7,2 mld , import 3,9 mld USD. Widać ich rząd ma wiecej rozumu – małym kosztem osiagaja to co chcą.

  1. Avatar
    lp :

    Rezuny są na garnuszku Rosji, 3 mln siedzi w Polsce a plują na wschód i zachód nazistowskim jadem. Gdyby Rosja odcięła gaz od wschodu a Polska od zachodu to banderom bardzo szybko rura by zmiękła, że o rynkach zbytu i pracy nie wspomnę.

  2. UPAdlina
    UPAdlina :

    hehehehe, cała śmieszność banderowskich zwyrodnialców jak na dłoni. Najłatwiej jest „walczyć” z bezbronnymi „placówkami” czy – jak na Wołyniu – starcami, kobietami i dziećmi. Nawet himmler zauważył, że zachodnie banderowskie ukry nie nadają się do prawdziwej walki, tylko do pacyfikacji bezbronnej ludności, albo jako ciecie w budkach strażniczych obozów koncentracyjnych. Gdy przychodzi do realnej walki z wrogiem, banderowski pomiot przy byle niepowodzeniu ucieka, albo poddaje się prosząc o zmiłowanie. W dzisiejszych czasach Iłowajsk i Debalcewo są dobrym potwierdzeniem prawdziwości tych spostrzeżeń. W „walce” z „placówkami” w nazi-kijowie bander-syny będą się więc wykazywać „odwagą” i „męstwem”. A może napatoczą się jeszcze jakieś rosyjskie czy polskie kobiety i dzieci, z którymi – jak ich przodkowie – będą mogli stoczyć „heroiczną walkę”?