Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Premier Donald Tusk ocenił, że Polska powinna uczestniczyć w rozmowach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Jego wypowiedź padła po spotkaniu przywódców Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Ukrainy w Londynie. Szef polskiego rządu skrytykował również format E3, wskazując, że pomija on część europejskich sojuszników Kijowa.
Nieobecność szefa polskiego rządu podczas londyńskiego spotkania wywołała pytania o rolę Polski w rozmowach prowadzonych przez zachodnioeuropejskie państwa wspierające Ukrainę.
Premier podkreślił również swoje zastrzeżenia wobec formatu E3, który skupia Wielką Brytanię, Francję i Niemcy, a pomija innych europejskich sojuszników Ukrainy.
Według Axios Donald Trump ostrzegł Benjamina Netanjahu, że jeśli Izrael wznowi wojnę z Iranem, może „wkrótce zostać sam”. Prezydent USA miał naciskać na izraelskiego premiera, by nie odpowiadał na irański ostrzał i nie doprowadził do zerwania rozmów o zawieszeniu broni.
Axios podał w poniedziałek, że Donald Trump w napiętej rozmowie telefonicznej ostrzegł premiera Izraela Benjamina Netanjahu przed eskalacją konfliktu z Iranem. Według amerykańskiego portalu prezydent USA miał próbować powstrzymać Izrael przed kolejnymi uderzeniami, aby nie doprowadzić do załamania rozmów o zawieszeniu broni.
Generał brygady, kapitan i szeregowy Libańskich Sił Zbrojnych zginęli w sobotę w izraelskim ataku. Tel Awiw utrzymuje, że prowadzi wojnę z Hezbollahem a nie państwem libańskim.
Zabici to generał brygady Wasam Sabra, kapitan Eli Huri i żołnierz Husajn Gozal, jak podała Al Jazeera. Atak na ich samochód miał miejsce na drodze z Charbeli do Nabatiji w południowej części kraju. Libańska armia oświadczyła, że to „kontynuacja celowej i powtarzalnej brutalnej izraelskiej agresji ma na celu udaremnienie wszelkich wysiłków zmierzających do znalezienia rozwiązania” konfliktu, jaki ogarnął niewielkie arabskie państwo.
Prezydent Libanu Joseph Aoun potępił atak jako „rażące naruszenie suwerenności Libanu oraz praw i norm międzynarodowych”. Premier państwa Nawaf Salam określił go jako „ohydną zbrodnię i atak na Liban i cały naród libański”.
Władze Stanów Zjednoczonych rozważają przejęcie zamrożonych w ramach sankcji irańskich aktywów finansowych i użycie ich na rzecz monarchii Zatoki Perskiej.
Informację taką podał w niedzielę, za agencją Reutera, portal Al Mayadeen. Źródło agencji podało, że sekretarz skarbu USA Scott Bessent powołał zespół, który ma oszacować wartość szkód wyrządzonych sojusznikom Waszyngtonu w Zatoce Perskiej. Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronami na terytorium arabskich monarchii, ponieważ goszczą one amerykańskich żołnierzy i instalacje wojskowe wykorzystywane do wojny przez Irańczykom.
Administracja Donalda Trumpa rozważa użycie zamrożonych, w ramach amerykańskich sankcji, irańskich środków finansowych na prace remontowe i konstrukcyjne w państwach arabskich sojuszników.
Premier Osetii Południowej uznawanej przez pięć państw świata, w tym Rosję, podał się do dymisji. Oznacza to również ustąpienie całego jego rządu.
Dżambolat Tadtajew rządził nieuznawaną republiką zaledwie od lutego. Jego rząd będzie nadal pracował jako gabinet techniczny, ale już bez Tadtajewa. Obowiązki szefa rządu pełnić będzie dotychczasowy wicepremier, Konstantin Dżiojew. Prezydent Osetii Południowej, Ałan Gagłojew, który przyjął dymisję Tadtajewa, ma już jednak kandydata na nowego premiera - swojego dotychczasowego doradcę Marata Kambołowa, jak podał portal RBK.
Warto podkreślić, że był już urzędnikiem centralnych organów władzy Federacji Rosyjskiej. Był zastępcą ministra w Ministerstwie Edukacji i Nauki (2010–2014), Federalnej Służbie Antymonopolowej, Ministerstwie Spraw Narodowościowych i Polityki Regionalnej (w 2001 roku przekształcony w Federalną Agencji do Spraw Narodowościowych - FADN), Ministerstwie Przemysłu, Nauki i Technologii oraz Federalnej Agencji ds. Nauki i Innowacji (zniesionej w 2010 roku). W latach 2021–2025 był dyrektorem Instytutu Kurczatowa.
Kontrakt Obywatelski premiera Armenii Nikola Paszyniana wygrał niedzielne wybory parlamentarne. Według wstępnych wyników Centralnej Komisji Wyborczej Armenii, podanych po przeliczeniu głosów ze wszystkich 2005 lokali wyborczych, ugrupowanie szefa rządu zdobyło 49,81 proc. głosów.
Orbán twierdzi, że Ukraina planuje zaatakować węgierskie obiekty energetyczne