Sobczak zarzucono wizyty na Krymie bez zgody ukraińskich władz i usprawiedliwianie aneksji Krymu.

Kandydatka na urząd prezydenta w nadchodzących wyborach prezydenckich w Rosji Ksenia Sobczak została umieszczona w bazie kontrowersyjnej ukraińskiej strony internetowej Myrotworec. – podał w czwartek portal zaxid.net. Myrotworec (pol: rozjemca), nieformalnie powiązany z ukraińskim MSW, publikuje dane o osobach, którym zarzuca się szkodzenie interesom Ukrainy.

Jak napisano na stronie Myrotworca, Sobczak trafiła na „czarną listę” za „świadome naruszenie granicy państwowej Ukrainy” poprzez odwiedziny anektowanego przez Rosję Półwyspu Krymskiego w kwietniu i lipcu 2014 roku bez zgody ukraińskich władz.

Kontrowersyjna ukraińska strona zarzuca także Sobczak „manipulowanie społecznie istotnymi informacjami w celu uzyskania politycznych dywidend” i „usprawiedliwianie okupacji Krymu przez Federację Rosyjską”. Myrotworec nie rozwinął tych zarzutów, lecz z zamieszczonych przez niego linków można domniemywać, że może chodzić o nazwanie Krymu „wyzwolonym terytorium Rosji” w artykule, którego była współautorką.

Jak pisze zaxid.net, po wciągnięciu Sobczak na „czarną listę”, jedynym kandydatem w rosyjskich wyborach, który jeszcze nie znajduje się w rejestrach Myrotworca jest Grigorij Jawlinski.

Ksenia Sobczak prawdopodobnie zwróciła na siebie uwagę Myrotworca oświadczając ostatnio, że poprosiła w ukraińskiej ambasadzie w Moskwie o zezwolenie na wyjazd na Krym. Jednak ukraińska ambasada twierdzi, że nic o tym nie wie. Szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin komentował, że wizyta kandydatki na prezydenta Rosji na Krymie byłaby „polityczną schizofrenią”. Po jej deklaracji media przypomniały, że w 2014 roku nie potrzebowała zgody ukraińskich władz, aby wyjechać na Krym.

O Myrotworcu zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

W maju 2016 roku Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

Portal został założony przez grupę wolontariuszy na czele z Heorhijem Tuką, późniejszym gubernatorem obwodu ługańskiego, a obecnie wiceministrem w rządzie Wołodymyra Hrojsmana ds. okupowanych terytoriów Donbasu. Myrotworec był od początku szczególnie aktywnie wspierany przez doradcę szefa ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę, a także Borysa Fiłatowa i Jurija Butuzowa. Z jego pomocy miały aktywnie korzystać m.in. ukraińskie służby specjalne (w tym wywiad, SBU czy służby graniczne).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Ukrainę do zajęcia się kontrowersyjnym portalem

Kresy.pl / zaxid.net / Myrotworec




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Nie wydaje się, jakoby Ksenia miałaby pytać ukrów o to, czy może sobie przyjechać na rosyjską ziemię. Abstrahując od tego, wpisanie jej na jakąś komiczną listę gównotworca zrobiło na niej wrażenie nie większe niż pestka od śliwki. Jawliński też powinien czym prędzej do niej dołączyć. Ale jeśli przypadkiem któremukolwiek z nich lub im rodzinom spadnie choćby włos z głowy, bandersyny nie zaznają raczej litości.