Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Sojusznicy Ukrainy zapowiedzieli w czwartek 18 czerwca w Brukseli pakiet o wartości 1 miliarda dolarów na zakup amerykańskiego uzbrojenia w ramach mechanizmu PURL — poinformował minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow po spotkaniu Grupy Kontaktowej do spraw Obrony Ukrainy, znanej jako format Ramstein.
„Dzisiaj zapowiedziano jeden z największych pakietów pomocy dla PURL. To jeden miliard dolarów. Prawdopodobnie to największy w ogóle, jeśli mówimy o zapowiedziach na «Ramsteinie»” — powiedział Fedorow na konferencji prasowej po 35. posiedzeniu Grupy Kontaktowej do spraw Obrony Ukrainy, cytowany przez Interfax-Ukraina.
Według agencji Reuters ukraiński minister obrony przekazał, że łączna wartość pakietów wsparcia Dan podczas spotkania może przekroczyć 4 miliardy dolarów. W spotkaniu w kwaterze głównej NATO w Brukseli uczestniczyli między innymi sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, minister obrony Niemiec Boris Pistorius, brytyjski minister obrony Dan Jarvis oraz Fedorow.
Archeolodzy w Bulford w hrabstwie Wiltshire odkryli pozostałości neolitycznego założenia, które mogło poprzedzać Stonehenge i służyć do obserwacji przesileń.
Badacze z Wessex Archaeology natrafili na ślady dwóch dużych drewnianych słupów ustawionych około 5 kilometrów od słynnego kamiennego kręgu.
Same słupy nie zachowały się, ale zostały po nich doły posłupowe. Analiza wykazała, że drewniane obiekty były oddalone od siebie o około 120 metrów i tworzyły oś wskazującą kierunek wschodu słońca podczas przesilenia letniego oraz zachodu słońca podczas przesilenia zimowego. Takie same zależności astronomiczne występują później w Stonehenge.
Minister spraw zagranicznych Kazachstanu, Jermek Koszerbajew w specjalnym artykule odniósł się do 25 rocznicy powstania SzOW, którą uznał za strukturę fundamentalną dla współpracy w Eurazji.
„We współczesnym świecie staje się coraz bardziej oczywiste, że spadek zaufania między państwami jest konsekwencją coraz bardziej deficytowego zasobu, jakim jest dialog.” – podkreślił w swoim artykule szef kazachstańskiej dyplomacji – „Jednocześnie we współczesnej polityce istnieją przykłady jednoczenia się państw w dialogu i tworzenia silnych struktur wielostronnych, mających na celu wzmocnienie pokoju i zaufania, uwalniając potencjał dobrosąsiedzkiego i współpracy. Szanghajska Organizacja Współpracy jest z pewnością jednym z takich stowarzyszeń”.
Czytaj także: Kazachstan odwołuje się do historycznego doświadczenia Złotej Ordy i wskazuje na jego cywilizacyjną doniosłość
Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee powiedział we wtorek, 16 czerwca, podczas konferencji poświęconej izraelskiemu dziedzictwu w Judei i Samarii, że Stany Zjednoczone „nie istniałyby” bez Izraela i żydowskich fundamentów.
„To bez wątpienia wasze dziedzictwo, ale jest to także dziedzictwo Stanów Zjednoczonych. Bez Izraela, bez żydowskiego fundamentu, nie byłoby Ameryki. Nasze istnienie zawdzięczamy temu, co wydarzyło się na tej ziemi” — powiedział Huckabee, cytowany przez „The Jerusalem Post”. Ambasador dodał, że jego zadaniem jest przedstawianie Amerykanom znaczenia Izraela dla Stanów Zjednoczonych.
Słowa Huckabee’ego padły tego samego dnia, w którym Donald Trump podkreślał odwrotną zależność. Prezydent USA mówił, że „bez Stanów Zjednoczonych nie byłoby Izraela”, a także że bez niego samego „nie byłoby Izraela”, ponieważ żaden inny prezydent nie był gotów zrobić tego, co on zrobił. Wypowiedź ambasadora zabrzmiała więc jak niemal bezpośrednie odwrócenie tezy Trumpa.
Premier Donald Tusk odwołał Macieja Laska z funkcji pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Informację przekazał w piątek w radiu RMF FM minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Francja i Holandia są uważane za główne przeszkody dla przyspieszenia członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej — napisał Euractiv przed czwartkowym szczytem w Brukseli z udziałem Wołodymyra Zełenskiego.
Według portalu europejscy przywódcy mają publicznie demonstrować poparcie dla europejskich aspiracji Kijowa i świętować decyzję o rozpoczęciu formalnych rozmów członkowskich z Ukrainą. Za zamkniętymi drzwiami ton rozmów ma być jednak inny, ponieważ państwa UE będą dyskutować o kolejnych krokach i realnych propozycjach rozszerzenia Wspólnoty.
„Albania czeka już 11 lat, dlaczego mielibyśmy przyjąć Ukrainę w trzy tygodnie?” — powiedział jeden z unijnych dyplomatów, cytowany przez Euractiv.
To, co robią teraz ukraińscy politycy – zwracanie polskich odznaczeń, obrażanie się i teatralne gesty – wygląda jak próba odwrócenia uwagi od faktu, że Polska dała Ukrainie więcej niż jakikolwiek inny kraj w relacji do PKB. I to za darmo.
Polska przekazała Ukrainie bezpłatnie sprzęt wojskowy wart ok. 18 miliardów złotych, w tym: 318 czołgów, 586 pojazdów opancerzonych, 137 systemów artyleryjskich (w tym część Goździków), 405 Piorunów/Gromów, 10 MiG‑29, 10 Mi‑24, ponad 100 mln sztuk amunicji, paliwo, drony, medycynę, logistykę, szkolenia.
Ukraina część sprzętu kupiła – ale to margines wobec tego, co dostała za darmo.
Polska poniosła 15–20 miliardów zł kosztów socjalnych i publicznych dla obywateli Ukrainy: 500+/800+ (często wywożone na Ukrainę i wydawane na remonty domów), darmowa opieka zdrowotna, edukacja, zakwaterowanie, transport i administracja.
Polska opłaciła ok. 19,5 tys. terminali Starlink dla Ukrainy, co daje koszt rzędu 250–300 milionów złotych (w zależności od kursu i abonamentów).
Polska spłaca część ukraińskich pożyczek i zobowiązań, m.in. w ramach mechanizmów UE i gwarancji finansowych – szacunkowo kilka miliardów złotych w latach 2022–2024.
Łącznie Polska dała Ukrainie ZA DARMO około 40–45 miliardów złotych (tylko z tego, co wiemy, a z tego, co nie?)
A teraz, kiedy Ukraina jest silniejsza, wspierana przez Niemcy i pewna siebie, celowo nadaje jednostce wojskowej nazwę „Bohaterów UPA”, doskonale wiedząc, jakie to ma konsekwencje dla relacji z Polską.
To nie jest przypadek. To jest sygnał polityczny.
Zamiast się zreflektować Ukraina celowo się obraża i zwraca ordery.
Takie ukraińskie gesty nic nie kosztują i mają przykryć wzgardę wobec Polski, która oddała im połowę swoich zapasów wojskowych i poniosła gigantyczne koszty społeczne.
Jeśli ktoś tu powinien coś „zwracać”, to raczej Ukraina powinna rozliczyć się z tego, co dostała od Polski za darmo, a nie robić pokazówki pod publiczkę.