Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
15 czerwca Kościół katolicki wspomina błogosławioną Jolentę, węgierską królewnę, księżną kaliską i wielkopolską, a później klaryskę związaną m.in. z Gnieznem.
Jolenta, nazywana także Heleną, urodziła się około 1244 roku w Ostrzyhomiu. Była córką króla Węgier Beli IV i Marii Laskaris, wywodzącej się z cesarskiego rodu bizantyjskiego. Należała do rodziny szczególnie mocno zapisanej w dziejach chrześcijańskiej Europy Środkowej. Jej siostrami były św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego, oraz św. Małgorzata Węgierska. Do jej najbliższej rodziny należały także św. Elżbieta Węgierska i bł. Salomea.
W dzieciństwie Jolenta przybyła do Krakowa na dwór swojej starszej siostry Kingi. Tam została wychowana w środowisku piastowskim i zetknęła się z duchowością franciszkańską. Jej ojciec planował wydanie córki za jednego z polskich książąt. W 1256 roku zaręczono ją z Bolesławem Pobożnym, księciem kaliskim. Uroczysty ślub odbył się dwa lata później, za dyspensą papieską. Sakramentu udzielił biskup krakowski Prandota.
Rosyjski dziennik „Kommiersant” podał w niedzielę, że Klimow ostrzegł Polskę przed konsekwencjami ewentualnego przejęcia rosyjskiej nieruchomości dyplomatycznej. „Polska retoryka w sprawie roszczeń wobec rosyjskich nieruchomości dyplomatycznych jest dobrze znana. Jeśli zostaną podjęte jakiekolwiek działania wymierzone w rosyjskie obiekty w Polsce, w tym w budynek Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku, strona rosyjska będzie zmuszona zastosować dość bolesne środki odwetowe” — powiedział Klimow.
„Admirał Grigorowicz nie będzie wracał do domu tą trasą? Pytam uprzedzająco, na wypadek gdyby ambasada Wielkiej Brytanii zdecydowała się na niebezpieczne zbliżenie” — napisała Zacharowa na Telegramie.
Sprawa dotyczy wywiadu, którego Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec, udzielił radiu TOK FM. Wiceminister mówił wówczas o miejscu UPA w ukraińskiej pamięci historycznej. Stwierdził, że była to formacja walcząca o niepodległość Ukrainy, a jej członków nazwał „trochę takimi ukraińskimi żołnierzami niezłomnymi”.
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, który był gospodarzem kończącego się szczytu klubu G7. Uznał jego przebieg i wyrażone przez siedem państw stanowiska za sukces.
Macron w środowym przemówieniu na zakończenie szczytu stwierdził, że wielostronne rozmowy między przywódcami były „momentem jedności i prawdziwej współpracy”. Macron dodał, że w kwestii wojny na Ukrainie przywódcy szczytu zgodzili się, że Rosja nie wykazała „poważnej woli” zawarcia pokoju, uznając, że Stany Zjednoczone kierują teraz swoje wsparcie w stronę Kijowa, jak zrelacjonował portal France24.
Prezydent Francji podkreślił, że kwestie wojny rosyjsko-ukraińskie i szerszego konfliktu na Bliskim Wschodzie, były istotnymi tematami rozmów jego rozmów z przywódcami Japonii, Kanady, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch, a także prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który także pojawił się na we francuskim Evian-les-Bains. Dotyczyły jednak także kwestii systemów sztucznej inteligencji i ich wpływu na rzeczywistości.
Konfederacja Korony Polskiej podała w mediach społecznościowych, że delegacja partii z posłem Romanem Fritzem na czele „nie została wpuszczona na oficjalne obchody 86. rocznicy pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu koncentracyjnego”, które miały miejsce w niedzielę.
Andrzej Duda rozpoczął wizytę na Ukrainie [+VIDEO]