Ambasador Francji w Kijowie Étienne de Poncins odniósł się do artykułowanego przez ukraińskie władze postulatu zmiany formuły rozmów w sprawie uregulowania sytuacji w Donbasie.

Jak informuje Ukranews, francuski dyplomata przestrzegł Ukraińców przed zmianą formatu normandzkiego (w ramach którego rozmowy toczą się w czworokącie Ukraina-Rosja-Niemcy-Francja) podczas dyskusji okrągłego stołu poświęconego porozumieniom mińskim.

„Jesteśmy pragmatykami i jesteśmy przekonani, że zmieniając format negocjacji… wszystko zależy od woli politycznej Rosji. Czy zechce wziąć na siebie jakąś odpowiedzialność?” – mówił de Poncins.

Dyplomata zauważył, że wiele razy słyszał o „Planie B” dotyczącym Donbasu, ale nie wie, na czym on polega. Ambasador podkreślił, że do czasu realizacji „Planu B” Ukraina jest zobowiązana do realizacji „Planu A”, tj. porozumień mińskich oraz negocjacji w „formacie normandzkim”.

De Poncins przypomniał, że sankcje wobec Rosji są powiązane z realizacją porozumień mińskich. „Jeśli nie ma Mińska, nie będzie sankcji za jego nieprzestrzeganie” – wskazywał francuski ambasador. Dlatego według niego „wchodząc na ten teren warto dwa razy się zastanowić”.

Dyplomata był zdania, że zawieszenie broni w Donbasie „mniej więcej wydarzyło się”, choć nie jest doskonałe, a Ukraina nadal ponosi straty.

De Poncins zaznaczał, że Francja nie odrzuca dyskusji o zmianie formatu rozmów. „Stany Zjednoczone chciałyby się bardziej zaangażować. Moglibyśmy to rozważyć” – powiedział ambasador. W szczególności Francja jest gotowa do dyskusji ze Specjalnym Wysłannikiem USA na Ukrainę, gdyby taki ponownie został powołany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie powtarzał, że nie zamierza kontynuować rozmów z Rosją dłużej niż rok od pierwszego szczytu z Putinem. Według niego na Ukrainie są „dwa lub trzy plany działania” po wycofaniu się z negocjacji, ale na czym dokładnie one polegają, nie mówił.

Przypomnijmy, że jedną z głównych obietnic wyborczych Wołodymyra Zełenskiego było zakończenie wojny w Donbasie. Jednak objęcie władzy przez jego ekipę nie przyniosło przełomu w tej kwestii. Mimo pewnych osiągnięć – procesu wymiany jeńców, kruchego rozejmu i wycofania żołnierzy z frontu w kilku miejscach – konflikt o niskiej intensywności wciąż trwa. Władze w Kijowie regularnie wyrażają niezadowolenie z obecnego kształtu porozumień mińskich. Kością niezgody jest zapis stanowiący, że Ukraina odzyska kontrolę nad swoją wschodnią granicą dopiero po wyborach samorządowych na Donbasie. Ukraińskie władze nie chcą się na to zgodzić twierdząc, że takie wybory odbyłyby się „pod lufami rosyjskich karabinów”, w związku z tym nalegają na korektę porozumień mińskich.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Przedstawiciel Ukrainy w TGK: rozejmu w Donbasie już nie ma

Kresy.pl / Ukranews / Ukrinform

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz