Rosyjski sąd skazał w czwartek na 9 lat kolonii karnej amerykańską koszykarkę, podwójną złotą medalistkę olimpijską, Brittney Griner. Niewykluczone, że Amerykanka szybko wyjdzie zza krat, ponieważ USA zaproponowany wymianę m.in. Griner na Wiktora Buta.

Sąd miejski w podmoskiewskich Chimkach uznał w czwartek obywatelkę USA Brittney Griner winną posiadania i przemytu narkotyków i skazał ją na 9 lat kolonii karnej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2037.49 PLN    (9.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Griner to dwukrotna złota medalistka olimpijska i gwiazda WNBA. Aresztowano ją w połowie lutego na lotnisku Szeremietiewo, kiedy przybyła do Rosji, by grać dla rosyjskiej drużyny koszykarskiej poza sezonem WNBA. W jej bagażu znaleziono wkłady vape do e-papierosów zawierające olej haszyszowy.

Griner przyznała się do posiadania wkładów zawierających olej haszyszowy, ale powiedziała, że nie zamierzała łamać rosyjskiego prawa, lecz pomyliła się, nieumyślnie je pakując.

Przed werdyktem ze łzami w oczach błagała rosyjskiego sędziego, aby nie „kończył jej życia” surowym wyrokiem. Sąd ukarał ją również grzywną w wysokości 1 miliona rubli – podaje agencja Reutera. Po ogłoszeniu wyroku Griner została wyprowadzona z sali sądowej w kajdankach. Jej prawnicy zapowiedzieli odwołanie się od wyroku.

Jak stwierdza Reuters, dzisiejszy wyrok może teraz utorować drogę do wymiany więźniów między Rosją a USA, która obejmowałaby m.in. Griner i Rosjanina Wiktora Buta, więzionego w USA za handel bronią.

PRZECZYTAJ: USA chcą zwolnić „handlarza śmiercią” za dwóch obywateli zatrzymanych w Rosji

Na wyrok dla Griner zareagował prezydent USA Joe Biden nazywając go „niedopuszczalnym” i wzywając do natychmiastowego uwolnienia Amerykanki.

„Dzisiaj obywatelka amerykańska Brittney Griner otrzymała wyrok więzienia, który jest kolejnym przypomnieniem tego, co świat już wiedział: Rosja niesłusznie przetrzymuje Brittney” – oświadczył amerykański prezydent.

Kresy.pl / reuters.com / tass.ru

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz