W nocy z czwartku na piątek granica Polski z Białorusią zostanie całkowicie zamknięta, ogłosił Donald Tusk. Ma to wzmocnić bezpieczeństwo Polski w obliczu manewrów w sąsiednim państwie.
Premier ogłosił decyzję o zmaknięciu granicy z Białorusią przed wtorkowym posiedzenium rządu. W piątek na jej terytorium rozpoczną się ćwiczenia miejscowych sił zbrojnych wspólnie z oddziałami Rosji. Choć obejmą one mniejszą liczbę żołnierzy niż w czasie dwóch poprzednich edycji manewrów “Zapad” ćwiczona będzie między innymi walka dronami, użycie pocisków balistycznych oraz głowić jądrowych.
Szef polskiego rządu ocenił ćwiczenia białorusko-rosyjskie jako mające agresywny charakter i przeprowadzane blisko granicy państwowej Polski, jak zrelacjonował portal Dziennik.pl. “W związku z tym, ze względu na bezpieczeństwo państwa, zamkniemy granice z Białorusią, w tym przejścia kolejowe, w związku z manewrami Zapad, w czwartek o północy, z czwartku na piątek” – zacytował portal.
Premier podkreślił też, że “odpowiedzią są także manewry po naszej stronie” – jak podała Wirtualna Polska. “Resorty, których ta decyzja będzie dotyczyła, są zobowiązane, aby przedstawić precyzyjne raporty co do konsekwencji tej decyzji” – polecił szef rządu.
Ćwiczenia Zapad rozpoczną się 12 września i będą trwać cztery dni. Weźmie w nich udział około 30 tys. żołnierzy, ale tylko kilka tysięcy na terytorium Rosji. Zaangażują one elitarne rosyjskiej jednostki – 2. Tamańską Dywizję Zmechanizowaną i 4. Kantemirowską Dywizję Pancerną, a takżę 71. Dywizję Zmechanizowaną.
Czytaj także: Kilkanaście tysięcy żołnierzy NATO ćwiczy na Litwie
wiadomosci.dziennik.pl/kresy.pl
































