Poszukiwania zamordowanych żołnierzy podziemia antykomunistycznego trwają na Łączce od 2012 roku.

Podczas dzisiejszych prac na tzw. Łączce na Cmentarzu Powązkowskim odkryto zbiorowy grób. Jedna ze znalezionych ofiar została zabita metodą katyńską – strzałem w tył głowy.

W tej chwili udało się odkryć szkielety co najmniej trzech osób. Nie wiemy ile jeszcze może się ich tam znajdować. Jutro nastąpi ciąg dalszy naszych prac. – poinformował wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

Zdaniem Szwagrzyka odnalezienie nieuszkodzonych szkieletów jest wyjątkowym wydarzeniem w trakcie tegorocznych prac na Łączce. Dotychczas znajdowane szczątki były bowiem uszkodzone, prawdopodobnie przez ciężki sprzęt w latach 80.

PRZECZYTAJ: Na Łączce odnaleziono masowy grób ofiar komunistycznego terroru [+FOTO]

Przypomnijmy, że obecne poszukiwania odbywają się w terenie, na którym do niedawna znajdowały się groby założone w latach 80. W grudniu 2016 roku groby te przeniesiono w inne miejsce, co umożliwiło kontynuację poszukiwań ofiar komunistycznego terroru. Zakończenie obecnego, ostatniego etapu poszukiwań jest planowane na koniec czerwca br. Jak podano na stronie IPN, ekipa poszukiwawcza ma nadzieję na odnalezienie szczątków m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – szefa Kedywu Komendy Głównej AK, płk. Łukasza Cieplińskiego i jego współpracowników z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” a także rtm. Witolda Pileckiego.

Od 2012 roku dzięki poszukiwaniom ekipy prof. Szwagrzyka na „Łączce” udało się odnaleźć szczątki ponad 200 osób, m.in. majorów Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Bolesława Kontryma „Żmudzina” i Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Miesiąc temu ekipy pracujące na Łączce odwiedził prezydent Andrzej Duda.

Kresy.pl / PAP

forma płatności