W sondażu Odoxa-Mascaret dla tygodnika „L’Obs” Marine Le Pen dzieli od Emmanuela Macrona sześć punktów procentowych.

Jak podała w piątek Polska Agencja Prasowa, powołując się na sondaż Odoxa-Mascaret dla tygodnika „L’Obs”, w II turze wyborów prezydenckich we Francji 53 proc. Francuzów chce głosować na urzędującego prezydenta Emmanuela Macrona, a 47 proc. na rywalizującą z nim polityk Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1211.62 PLN    (5.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Badanie zostało zrealizowane w czwartek na reprezentatywnej próbie 1427 respondentów, już po środowej debacie między Macronem i Le Pen, która zdaniem szefa ośrodka Odoxa Gaela Slimana nie zmieniła znacząco poparcia dla obojga kandydatów. Jednak mniejsza niż w poprzednich badaniach różnica między urzędującym prezydentem a jego rywalką ma według niego wynikać z małego przepływu wyborców lewicowego Jeana-Luca Melenchona do obozu Macrona. Tymczasem Le Pen może liczyć na wyborców Erica Zemmoura, których zdecydowana większość (80 proc.) chce głosować na liderkę Zjednoczenia Narodowego.

Jednak według agencji Reutera inne sondaże dają Macronowi większą przewagę, w granicach 10-14 pkt procentowych, znacznie powyżej błędu statystycznego. Nie można jednak wykluczyć niespodzianki, ponieważ prawie 30 proc. wyborców deklaruje, że nie zagłosuje, bądź nie weźmie udziału w wyborach.

„Istnieje ryzyko, że nagle część elektoratu się obudzi, czego nie byliśmy w stanie zmierzyć” – powiedział agencji Reuters Jean-Daniel Levy z ośrodka Harris Interactive.

W piątek oboje kandydatów zakończyło swoją kampanię wyborczą. Macron uczynił to w średniowiecznej wiosce Figeac w południowej Francji, mówiąc swoim zwolennikom, że niedzielne głosowanie będzie niczym innym jak plebiscytem na temat przyszłości kraju – „za lub przeciw Europie” i „za lub przeciw świeckiej, zjednoczonej, niepodzielnej Francji”. Le Pen zdecydowała się na zakończenie kampanii w Etaples w północnej Francji. W radiu Europe 1 zarzucała Macronowi, że „nie lubi Francji” i nie ma prostego zdrowego rozsądku, który ona posiadła wychowując troje dzieci.

Pierwszą turę wyborów prezydenckich we Francji wygrał urzędujący prezydent Emmanuel Macron z wynikiem 27,84 proc., a drugie miejsce zajęła Marine Le Pen, na którą oddano 23,15 proc. głosów. Oboje zmierzą się w niedzielę 24 kwietnia w drugiej turze wyborów.

Kresy.pl / pap.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz