Francuska prokuratura antyterrorystyczna poinformowała w piątek, że prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa nauczyciela historii, który niedawno pokazywał uczniom karykatury Mahometa. Według źródeł w policji mężczyznę znaleziono na przedmieściach Paryża z podciętym gardłem, względnie z odciętą głową. Osoba podejrzana o to zabójstwo została zastrzelona przez policję.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 17. w pobliżu szkoły w Conflans Saint-Honorine na przedmieściach Paryża. Policja, która przyjechała na miejsce po otrzymaniu zawiadomienia o podejrzanej osobie kręcącej się w pobliżu szkoły, znalazła martwego mężczyznę. Następnie funkcjonariusze zobaczyli człowieka z bronią podobną do noża, który groził im, gdy próbowali go zatrzymać. Policjanci otworzyli do niego ogień, śmiertelnie go raniąc. Postrzelonym musiała zająć się jednostka saperów, ponieważ podejrzewano, że ma na sobie kamizelkę z materiałami wybuchowymi.

Jak pisze agencja Reutera, zabity był nauczycielem, który niedawno pokazywał uczniom na lekcjach karykatury Mahometa. Według policji ofiara miała poderżnięte gardło. Inne źródło w policji podało, że nauczycielowi odcięto głowę, ale, jak twierdzi Reuters, nie zostało to potwierdzone. Świadkowie zdarzenia mieli słyszeć, jak napastnik krzyczał „Allah Akbar”. Rzecznik policji powiedział, że informacje te są sprawdzane.

RMF FM podaje, powołując się na nieoficjalne doniesienia francuskich mediów, że zabójca był rodzicem jednego z uczniów. Karykatury Mahometa miały być pokazywane na lekcji na temat wolności słowa.

Minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin przerwał wizytę w Maroku po rozmowie z premierem Jeanem Castexem i prezydentem Emmanuelem Macronem, i wraca do Paryża. Według BFM TV prezydent Francji ma zamiar udać się na miejsce zbrodni.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dzisiejsze zdarzenie przypomina atak, do którego doszło pod koniec września w pobliżu byłej siedziby tygodnika Charlie Hebdo w Paryżu. Pochodzący z Pakistanu 25-latek ranił nożem rzeźnickim dwoje dziennikarzy agencji informacyjnej Premieres Lignes, myśląc, że są to dziennikarze „Charlie Hebdo”. Jedna z ofiar jest w bardzo ciężkim stanie. Terrorysta chciał także podpalić dawną redakcję tygodnika, jednak wcześniej został zatrzymany.

2 września br. w Paryżu rozpoczął się proces 14 islamistów oskarżonych o współudział w ataku na biura „Charlie Hebdo” w styczniu 2015 roku, w którym zginęło 12 osób. Powodem ataku było opublikowanie przez tygodnik karykatur Mahometa. Jak podaje portal The Local, proces wywołał protesty w całej Francji, gromadzące tysiące ludzi demonstrujących przeciw Charlie Hebdo i francuskiemu rządowi.

[Aktualizacja] Według późniejszych informacji podanych przez agencję AP, sprawcą miał być 18-letni Czeczen, urodzony w Moskwie. Agencja podała też, że napastnik odciął nauczycielowi głowę. Atak został potępiony przez prezydenta Emmanuela Macrona, który określił to mianem „islamistycznego ataku terrorystycznego”. Służby traktują sprawę jako atak terrorystyczny.

Kresy.pl / rmf24.pl / reuters.com / thelocal.fr




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz