Dwóch polskich dziennikarzy zostało zatrzymanych przez syryjskie siły bezpieczeństwa, po tym gdy wjechali na jej terytorium bez potrzebnych zezwoleń.

Reporter Witold Repetowicz i operator TVP Seweryn Sołtys zostali zatrzymani przez syryjskie służby 37 dni temu w mieście al-Kamiszli w północno-wschodniej prowincji Hasaka. Prowincja ta jest  niemal w całości kontrolowana przez oddziały zbrojne miejscowych Kurdów – YPG, ale w samym al-Kamiszli, położonym przy granicy z Turcją, znajduje się enklawa ciągle kontrolowana przez armię syryjską.

O sposobie w jaki znalazł się na terytorium Syrii napisał sam Repertowicz: „Przekroczyliśmy granicę na kurdyjskim przejściu granicznym. Mieliśmy zezwolenia regionu Kurdystanu irackiego i władz kurdyjskich w północnej Syrii na wjazd. W Kamiszli są również syryjskie siły rządowe. Niestety, mieliśmy pecha, który spowodował, że siły reżimu Asada wciągnęły nas do swojej, a następnie przetransportowały do Damaszku”. Fakt zatrzymania dziennikarzy w al-Kamiszli potwierdza również komunikat polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Portal Wirtualna Polska, powołując się na swoje źródła, napisał, że „wysłannicy TVP podjęli jednak ryzyko przedostania się do Syrii drogą nieoficjalną, przez terytoria kontrolowane przez siły koalicji antyrządowej”.

Zarówno według samego Repetowicza, jak i informacji podawanych przez MSZ, TVP oraz inne media, uwolnienie dziennikarzy wymagało działań ze strony polskiej dyplomacji. Portal Wirtualna Polska, podkreśla, że MSZ musiało zapłacić grzywny nałożone na Repetowicza i Sołtysa, co potwierdza, że najprawdopodobniej wjechali oni na terytorium Syrii nielegalnie. Aby wjechać do tego kraju obywatele Polski muszą posiadać wizy. Osobnego zezwolenia syryjskiego Ministerstwa Informacji wymaga także prowadzenia działalności dziennikarskiej. Jeszcze 25 czerwca 2013 r. rząd syryjski wprowadził nowe przepisy, na mocy których osoby wjeżdżające i przebywające na terytorium Syrii nielegalnie, podlegają karze od 5 do 10 lat więzienia lub grzywnie w wysokości od 5 do 10 mln funtów syryjskich.

„MSZ musiał użyć nieoficjalnych wpływów” by uwolnić dziennikarzy – pisze Wirtualna Polska. Ze względu na delikatność kwestii i toczące się tygodniami rozmowy dyplomatyczne, sprawę utrzymywano w tajemnicy. Polscy dziennikarze zostali odstawieni przez Syryjczyków na granicę z Libanem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Witold Repetowicz jest reportażystą koncentrującym się na regionie Bliskiego Wschodu. Dał się poznać jako sympatyk działań Kurdów tureckich i syryjskich oraz ostry krytyk władz Turcji i Syrii. Syryjscy Kurdowie od lat kontrolują północną część Syrii, a od lata bieżącego roku, dzięki intensywnemu wsparciu USA, zajęli rozległe obszary zamieszkane przez ludność arabską we wschodniej prowincji Dajr az-Zaur. Samozwańcza administracja kurdyjska, kontrolowana przez jedną partię – Partię Zjednoczenia Demokratycznego (PYD), która niepodzielnie kontroluje YPG, nie jest uznawana przez legalne władze Syrii, nie ma też uznania międzynarodowego.

interia.pl/wp.pl/rmf24.pl/mszgov.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz