Wysiłki administracji Donalda Trumpa doprowadziły do zbliżenia stanowisk Kataru i Arabii Saudyjskiej, skonfliktowanych od ponad trzech lat.

Katarska telewizja przypisuje rozmrożenie w relacjach dwóch monarchii z Półwyspu Arabskiego wysiłkom zięcia prezydenta Trumpa – Jareda Kushnera. Al Jazeera przypomina, że w czasie swojej wyprawy na Bliski Wschód Kushner spotkał się w tym tygodniu z następcą saudyjskiego tronu Mohammadem bin Salmandem oraz władcą Kataru Tamimem bin Hamadem al-Thanim.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Jeszcze w środę „Wall Street Journall” napisał, że głównym tematem rozmów Kushnera i al-Thaniego, jakie odbyły się tego dnia, była kwestia pojednania Kataru i Arabii Saudyjskiej. Z kolei według agencji informacyjnej Bloomberg, otwarcie w relacjach dotyczy tylko Saudów, natomiast brak podobnego odmrożenia w relacjach Kataru ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem i Egiptem, które też przystąpiły do blokady tej niewielkiej monarchii. Co ciekawe to właśnie Arabia Saudyjska, która była głównym promotorem antykatarskiej polityki obecnie jest najbardziej skłonna do normalizacji relacji z sąsiadem.

„Emiraty nie są obecnie w stanie ani nie chcą się do niczego zobowiązać i są celowo wykluczane z jakichkolwiek wysiłków mediacyjnych zarówno ze strony Kuwejtczyków, jak i Amerykanów. Może to pozostawić ZEA dość izolowane” – ocenił dla Al Jazeery Andreas Krieg, naukowiec z King’s College w Londynie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Konflikt rozpoczął się po tym gdy 5 czerwca 2017 roku Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn ogłosiły bojkot Kataru z powodu „wspierania” przez ten ostatni organizacji terrorystycznych, jak zarzucały Katarczykom sąsiedni państwa. Za decyzją o zerwaniu stosunków dyplomatycznych przyszła całkowita blokada niewielkiego emiratu, którą objęła nie tylko transport ludzi ale i podstawowych towarów konsumpcyjnych. Konflikt był tak ostry, że doprowadził do wystąpienia Kataru z Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

Skupiona wokół Saudyjczyków koalicja wystosowała w czerwcu tegoż roku daleko idące ultimatów wobec Katarczyków, które naruszało wręcz suwerenność tego państwa. Wyciek korespondencji dyplomatycznej sugeruje, że Saudyjczycy rozważali wówczas interwencję zbrojną przeciw Katarowi. Po stronie Dohy stanęła Turcja, w ramach zwiększenia bezpieczeństwa Kataru na jego terytorium pojawili się tureccy żołnierze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Właśnie w polityce zagranicznej Kataru komentatorzy dopatrywali się przyczyn wrogich działań innych monarchii. Katarczycy, tak jak i Turcy, wspierają Bractwo Muzułmańskie, które w pozostałych monarchiach Półwyspu Arabskiego jest postrzegane jako groźna organizacja terrorystyczna. Przez lata Katarczycy wspierali palestyński Hamas podczas gdy Saudyjczycy nawiązali relacje z Izraelem. Rijad i Doha popierały różne, często wrogie sobie islamistyczne ugrupowanie w Syrii. Katar stara się też utrzymywać normalne relacje z Iranem, który jest w Arabii Saudyjskiej postrzegany jako główny przeciwnik w regionie. USA od dłuższego czasu starały się doprowadzić do pojednania między Rijadem a Dohą by skłonić ich do tworzenia wspólnego frontu przeciw Teheranowi.

aljazeera.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz