Szef Hezbollahu Hassan Nasrallah przestrzegł Izrael przed wojną „bez ograniczeń, bez zasad i bez pułapów” w przypadku dużej izraelskiej ofensywy przeciwko Libanowi. Zagroził jednak także jednemu z państw Unii Europejskiej.

Środowe uwagi Nasrallaha pojawiły się w kontekście rosnącego napięcia na granicy libańsko-izraelskiej po tym, jak izraelscy urzędnicy ogłosili możliwość ataku na Liban na pełną skalę, a minister obrony Izraela i szef sztabu generalnego jego sił zbrojnych odbyli naradę w tej sprawie.

Organizacja polityczno-wojskowa libańskich szyitów, Hezbollah wkrótce po wybuchu wojny Izraela z Palestyńczykami w Strefie Gazy rozpoczęła ostrzały niskiej intensywności północnego pogranicza Izraela. Z czasem stawały się one coraz intensywniejsze. Podobnie jak izraelskie ataki na terytorium Libanu. W efekcie, nasilenie ostrzałów z Libanu stało się na tyle duże, że doszło do dość masowej ucieczki Izraelczyków z osiedli na północy kraju. Pod koniec maja zniszczenia szacowano na 930 budynków i instalacji mieszkaniowych w 86 osadach.

„Jesteśmy bardzo blisko momentu decyzji o zmianie zasad wobec Hezbollahu i Libanu. W wojnie na pełną skalę Hezbollah zostanie zniszczony, a Liban poważnie uderzony” – napisał we wtorek minister spraw zagranicznych państwa syjonistycznego Israel Katz w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych. „Państwo Izrael zapłaci cenę na froncie i w domu, ale mając silny i zjednoczony naród oraz pełną siłę [izraelskiej armii] przywrócimy bezpieczeństwo mieszkańcom północy [Izraela]” – zdeklarował Katz.

„Wszystko, co mówi wróg oraz groźby i ostrzeżenia, jakie przynoszą mediatorzy – a także to, co mówi się w izraelskich mediach – na temat wojny w Libanie nas nie przeraża” – odpowiedział Nasrallah, którego zacytowała Al Jazeera. Zasugerował, że to Izraelczycy powinni się bać. „Wróg dobrze wie, że przygotowaliśmy się na najtrudniejsze dni – mówił przywódca libańskich szyitów – Wróg dobrze wie, co go czeka i dlatego do tej pory był odstraszany. I wie, że nie będzie miejsca w [Izraelu], które będzie oszczędzone od naszych rakiet i dronów. I nie będzie to  bombardowanie dywanowe: każda rakieta – w cel”.

Nasrallah zasugerował także, że Hezbollah może wysłać siły lądowe na terytorium Izraela – „Istnieje duża obawa ze strony wroga, że ​​ruch oporu najedzie północny Izrael i jest to stała możliwość, która pozostaje obecna w kontekście jakiejkolwiek wojny narzuconej Libanowi” – zacytowała Al Jazeera.

Nasrallah sformułował także ostrzeżenie skierowane do Cypru, członka Unii Europejskiej, wyspiarskiego państwa położonego we wschodniej części Morza Śródziemnego, na zachód od wybrzeży Libanu i Izraela. Powiedział, że jego ugrupowanie ma informacje, że Izrael prowadzi ćwiczenia wojskowe na Cyprze, na terenach podobnych do południowego Libanu.

Nasrallah dodał, że Izrael planuje wykorzystać lotniska i bazy na Cyprze do celów wojskowych, jeśli jego infrastruktura wojskowa zostanie zaatakowana podczas poważnej wojny. „Otwarcie cypryjskich lotnisk i baz dla izraelskiego wroga, aby obrał za cel Liban, oznacza, że ​​rząd cypryjski stał się stroną wojny, a ruch oporu zajmie się nią w ramach wojny” – powiedział bez wchodzenia w szczegóły.

Prezydent Cypru Nikos Christodulidis odpowiedział już na te sformułowania, że jego państwo „nie jest w żaden sposób zaangażowane” w jakiekolwiek operacje wojskowe w regionie. „[Cypr] nie jest częścią problemu, jest częścią rozwiązania. Rola ta jest widoczna na przykład w korytarzu [pomocy] humanitarnej, który został uznany nie tylko przez świat arabski, ale przez społeczność międzynarodową” – powiedział, odnosząc się do transportów pomocy humanistarnej z Cypru do Strefy Gazy.

aljazeera.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply