Były premier Izraela Naftali Bennett występując we wtorek na Konferencji Prezesów Głównych Amerykańskich Organizacji Żydowskich określił Turcję jako zagrożenie.
Konferencja dla liderów organizacji Żydów w USA została zorganizowana w Jerozolimie. Przemawiając na niej Bennett uznał, iż Turcja pod rządami prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana stanowi nowe strategiczne zagrożenie dla Izraela. Określił Erdoğana jako „wyrafinowanego i niebezpiecznego przeciwnika, który chce otoczyć Izrael” i przestrzegł, że kraj nie może „ponownie przymykać oczu”, przytoczył portal i24.
Były premier Izraela twierdził, że Turcja tworzy oś współpracy z Katarem, Bractwem Muzułmańskim, próbując angażować muzułmańskie państwo atomowe jakim jest Pakistan. Wspomniane podmioty próbują również, według Bennetta, nastawiać przeciw Izraelowi Arabię Saudyjską.
“Podczas gdy niektórzy izraelscy urzędnicy są opłacani przez Katar, Katar i Turcja, które mają bazy w Syrii, a za zgodą Izraela także w Strefie Gazy, zasilają nową potworną oś Bractwa Muzułmańskiego, podobną do irańskiej” – powiedział izraelski polityk opozycyjny – „Pojawia się nowe zagrożenie ze strony Turcji. Musimy działać na różne sposoby, ale jednocześnie przeciwko zagrożeniu ze strony Teheranu i wrogości ze strony Ankary”.
Oprócz obaw o bezpieczeństwo regionalne, Bennett skrytykował obecne władze Izraela, argumentując, że naród jest podzielony a rząd Binjamina Netanjahu nie był stanie zapewnić państwo syjonistycznemu bezpieczeństwa – „Muszę powiedzieć prawdę: obecne władze Izraela podzieliły nas i dzielą nas teraz bardziej niż kiedykolwiek”.
W czasie swojego przemówienia wprost odniósł się do Netanjahu – „Po trzech dekadach od dojścia do władzy i po tym, jak za jego kadencji wydarzyła się największa katastrofa w historii Izraela, przywódca musi wiedzieć, kiedy ustąpić z godnością. Izrael jest większy niż ktokolwiek. Kolejny rozdział musi zostać napisany przez nowe przywództwo, bez ludzi odpowiedzialnych za tę katastrofę” – powiedział odnosząc się do ataku Hamasu z 2023 roku.
Turcja od dawna wspiera Palestyńczyków, ale wsparcie to jest głównie retoryczne, wyrażane w ostrej krytyce Izraela. Jednak implozja systemu baasistowskiego w Syrii i ucieczka Baszara al-Asada utorowały drogę do przejęcia kontroli nad tym państwem Ahmedowi asz-Szarze, przez lata protegowanemu przez Ankarę.
Izrael aktywnie stara się przeciwdziałać próbom asz-Szary przejęcia kontroli nad całym terytorium Syrii, wspierając zbrojnie separatyzm części syryjskich druzów.
i24news.tv/kresy.pl































