Premier Japonii o ewentualnych amerykańskich bazach na Kurylach

22 stycznia odbyło się kolejne  spotkanie premiera Japonii Shinzo Abe z Władimirem Putinem. Nie przyniosło one postępu w negocjacjach na temat traktatu pokojowego między dwoma państwami.

14 stycznia ministrowie spraw zagranicznych Japonii i Rosji rozpoczęli formalne negocjacje w sprawie traktatu pokojowego. Oba państwa nie podpisały bowiem umowy formalnie i całościowo kończącej stan wojny między nimi trwający od 1945 r. Przedmiotem sporu są cztery wyspy na południu archipelagu kurylskiego, zajęte przez Armię Czerwoną pod koniec wojny, które dla Japończyków są okupowanymi „Terytoriami Północnymi”. Premier Abe od 2013 r. próbuje doprowadzić do przyspieszenia negocjacji, ale jego osobiste spotkanie z Władimirem Putinem jakie odbyło się 22 stycznia w Moskwie nie przyniosło rezultatu mimo, że rosyjski rezydent też zadeklarował w zeszłym roku wolę wynegocjowania traktatu pokojowego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rosyjski portal Life.ru cytuje za japońską agencją informacyjną Kyodo kolejną deklarację japońskiego premiera, która ma zachęcić Rosjan do rozmów. Abe dał do zrozumienia, że władze Rosji nie powinny obawiać się zainstalowania na Kurylach amerykańskich baz wojskowych. „USA mają prawo tworzyć obiekty wojenne na terytorium Japonii w ramach japońsko-amerykańskiego układu o bezpieczeństwie, jednak miejsce rozmieszczenia musi być uzgodnione z rządem Japonii” – podkreślił Abe.

Abe odmówił natomiast odpowiedzi na pytanie opozycyjnych polityków o to, jakie jest negocjacyjne stanowisko Rosjan. Jak stwierdził, ujawnianie stanowiska Moskwy „wywrze negatywny wpływ na przebieg rozmów”.

W poniedziałek Abe oświadczył, że traktat pokojowy między dwoma państwami będzie oparty na japońsko-radzieckiej deklaracji z 1956 r. , która przerwała stan wojny między stronami i pozwoliła na wznowienie stosunków dyplomatycznych. Co ważne, jak przypomina agencja Tass, deklaracja ta mówi o przekazaniu Japonii tylko dwóch z czterech południowych Wysp Kurylskich.

life.ru/tass.ru/kresy.pl

Premier Japonii o ewentualnych amerykańskich bazach na Kurylach
5 (100%) 3 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Rosjanie musieliby być idiotami, gdyby uwierzyli Abe, że na przekazanych Japonii wyspach nie pojawią się amerykańskie instalacje wojskowe. Przykład byłych krajów obozu sowieckiego dowodzi, że Amerykanie i zachód w ogóle nie dotrzymują słowa. Polska nie powinna być przyjęta do NATO, a na jej terenie nie powinno być żadnej armii natowskiej, ani jakichkolwiek instalacji wojskowych. Jak wiemy, zachód nie dotrzymał słowa w żadnym punkcie porozumienia z Moskwą.