Kim Jong Czol, który według doniesień medialnych miał zostać skazany na obóz pracy za fiasko szczytu w Hanoi, pokazał się u boku przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una. – podał w poniedziałek Reuters powołując się na państwową północnokoreańską agencję informacyjną KCNA.

Kim Jong Czol, określany wcześniej mianem „prawej ręki” przywódcy KRL-D, został wymieniony przez KCNA jako dziesiąta osoba, spośród dwunastu „czołowych urzędników”, którzy towarzyszyli w niedzielę Kim Dzong Unowi oraz jego żonie podczas amatorskiego przedstawienia przygotowanego przez żony oficerów północnokoreańskiej armii. Wymienienie Kim Jong Czola przez KCNA ma być sygnałem, że urzędnik żyje i pozostaje na szczytach władzy.

W ubiegłym tygodniu w mediach południowokoreańskich pojawiła się nieoficjalna informacja o zesłaniu Kim Jong Czola do obozu pracy przy granicy z Chinami, gdzie miał być poddawany „edukacji ideologicznej”. Był on jedną z osób odpowiedzialnych za przygotowanie nieudanego szczytu między przywódcami USA i KRL-D w Hanoi. W kwietniu jeden z południowokoreańskich deputowanych powiedział agencji Reutera, że Kim Jong Czol został usunięty z kluczowego stanowiska w rządzącej Partii Pracy Korei. Oprócz Kim Jong Czola ukaranych miało zostać kilku innych urzędników – negocjator ds. atomowych oraz specjalny przedstawiciel władz Korei Północnej w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi Kim Hjok Czol miał zostać rozstrzelany wraz z czterema innymi osobami. Zostali oni oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Waszyngtonu. Na celowniku miały znaleźć się też inne osoby, powiązane z nieudanym szczytem w Hanoi. Sin Hje Jong, tłumaczka Kima podczas spotkania z Trumpem, według informacji mediów miała zostać osadzona w obozie dla więźniów politycznych. Władze rzekomo oskarżyły ją o „nadszarpnięcie autorytetu” przywódcy Korei Północnej przez znaczące błędy w tłumaczeniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak powiedział agencji Reutera Hong Min, badacz z Korea Institute for National Unification, jest niezwykle trudno zweryfikować doniesienia o czystkach na szczytach władzy w Korei Północnej. „To zajmuje dużo czasu, ponieważ trzeba sprawdzać, czy [usunięci urzędnicy] stale nie pojawiają się publicznie, kto zajął ich miejsce, kto kogo zastąpił” – powiedział Hong Min.

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz