Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rafał Piotrowski, rzecznik inicjatywy Global Sumud, która zorganizowała humanitarną flotyllę dla Strefy Gazy poinformował o uwodnieniu z więzienia trzech osób płynących w jej ramach, w tym Polki.
Inaczej niż wolontariusze, którzy wybrali się do samej Gazy na pokładach statków flotylli i zostali schwytani przez Izraelczyków na wodach międzynarodowych, obywatelka Polski, 24-letnia Laura Kwoczała-Alsubaih, dołączyła do tak zwanego konwoju lądowego. Ta kolumna pojazdów z darami jechała aż z Mauretanii, przez kolejne arabskie państwa Maghrebu i miała wjechać do Strefy Gazy od strony Egiptu. Doszło jednak do zatrzymań jej uczestników we wschodniej Libii, która kontrolowana jest przez samozwańcze władze generała Chalify Haftara. Wśród uwięzionych 24 maja znalazła się wspomniana Polka.
Globalna Flotylla Sumud jeszcze 11 czerwca informowała, że nieuznawane władze wchodniolibijskie podjęły decyzję o przedłużeniu aresztu dla 10 aktywistów, jak podawał portal Al Mayadeen. Zarzucano im złamanie przepisów o przekraczaniu granicy i szerszych regulacji imigracyjnych, choć władze w Bengazi nie mają żadnego uznania prawno-międzynarodowego. Od 24 maja pojawiały się skargi na przetrzymywanie wolontariuszy w złych warunkach.
Polska oczekuje od Ukrainy transferu technologii dronowych w zamian za przekazanie pozostałych samolotów MiG-29 – przekazał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej. „Jeżeli Ukraina sprzedaje drony do różnych państw na świecie w trakcie wojny, to znaczy, że ma już taką pozycję, żeby się też dzielić know-how” – powiedział minister.
Podczas konferencji prasowej 24 czerwca wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do ewentualnego przekazania Ukrainie pozostałych polskich samolotów MiG-29. Szef MON przedstawił formułę „MiG-i za drony”.
Wicepremier W. @KosiniakKamysz o ewentualnym przekazaniu Ukrainie polskich samolotów MiG-29. pic.twitter.com/wLDJaPolEx
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
W Świętoszowie trwa budowa bazy operacyjnej dla amerykańskiej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Kompleks o powierzchni 160 ha ma pomieścić 4,8 tys. żołnierzy USA, a jego pełna gotowość planowana jest na 2035 roku.
Baza ma powstać w liczącej mniej niż 2 tys. mieszkańców wsi Świętoszów. Obiekt ma być przygotowany na 4800 żołnierzy wraz z wojskowym sprzętem. Docelowo cały kontyngent ma zostać skupiony w jednej bazie Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Żołnierze amerykańscy mają stacjonować w niej w systemie rotacyjnym, zmieniając się co dziewięć miesięcy.
„Bocznica kolejowa powstała właśnie na potrzeby bazy. Cały sprzęt ciężki, taktyczny, czołgi czy ciężarówki będą transportowane drogą kolejową. Na rampie będą rozładowywane i dopiero przewożone na teren obiektu. Żołnierze w nowej bazie będą stacjonować w trybie rotacyjnym dziewięciomiesięcznym” — powiedział „Polsce Zbrojnej” Szymon Giruć, inspektor nadzoru inwestorskiego Rejonowego Zarządu Infrastruktury we Wrocławiu, odpowiedzialny za kontakty ze stroną amerykańską.
Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin stwierdził, że polityka Polski wobec Ukrainy coraz bardziej przypomina zachowanie Rosji. Ukraiński dyplomata ocenił, że Warszawa może próbować wykorzystać spory historyczne jako warunek w procesie akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
O wypowiedzi Klimkina poinformowała w poniedziałek agencja UNIAN, powołując się na jego komentarz dla LIGA.net. Były szef ukraińskiej dyplomacji odniósł się do sporu wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Według Klimkina obecny prezydent Polski nie zrezygnuje z twardej linii wobec Ukrainy. Były minister przekonuje, że sprawa może wywołać negatywną reakcję części przywódców państw Unii Europejskiej, a jednocześnie wzmocnić środowiska „prorosyjskie w Europie”.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) przeprowadził wśród mieszkańców Ukrainy sondaż pytając o to, czy powinna się ona liczyć z Polską, kształtując swoją politykę historyczną.
Jak zrelacjonował w środę portal telewizji Polsat News 57 proc. ukraińskich respondentów uznało, że "każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj". Natomiast 33 proc. zapytanych odpowiedziało, odnosząc się do Polski, że "oba kraje powinny dążyć do wspólnego spojrzenia na wspólną historię poprzez wzajemne kompromisy i we wspólnych komisjach historyków, a nie polityków".
4 proc. badanych wybrało odpowiedź, że "Polska powinna zmienić swoje stanowisko i zacząć przestrzegać ukraińskiej interpretacji wspólnej historii". 1 proc. pytanych oceniło natomiast, że "Ukraina powinna spełnić wszystkie wymagania Polski i ogólnie przestrzegać polskiej interpretacji wspólnej historii".
Turcy chcą zainwestować w Uzbekistanie miliardy dolarów