Władze Somalii podjęły decyzję o rozwiązaniu kilku umów ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa i użytkowania portów.
Rząd Somalii ogłosił, że „decyzja ta dotyczy wszystkich umów i partnerstw dotyczących portów Berbera, Bosaso i Kismayo […], a także umów o współpracy w zakresie bezpieczeństwa i obrony” – jak przytoczyła agencja informacyjna Interfax. Jednocześnie przypomniała ona, że decyzja ta ma częściowo tylko formalno-symboliczne. Berbera znajduje się bowiem na terenie kontrolowanym przez separatystyczny Somaliland, a Kismayo w prowincji Puntland, która oficjalnie uznaje władzę Mogadiszu, lecz w praktyce wpływ władz centralnych w południowym regionie jest względny.
Somaliland został uznany niedawno za niepodległe państwo przez Izrael. Zjednoczone Emiraty Arabskie nie uznają jego państwowości, jednak w praktyce wspierają na wielu płaszczyznach separatystyczne władze. Dodatkowo wykorzystują one obszar północnej Somalii do przerzutu wsparcia dla Sił Szybkiej Odpowiedzi (RSF) – rebeliantów walczących w Sudanie z jego wojskowymi władzami.
Uzasadniając swoją decyzję rząd Somalii przekazał, że „opiera się na wiarygodnych informacjach i przekonujących dowodach wrogich działań [ZEA], które podważają suwerenność narodową, jedność terytorialną i niezależność polityczną kraju”.
Ruch Somalii przeciw ZEA nastąpił już po tym, gdy Emiraty zostały upokorzone i zmarginalizowane w Jemenie, gdzie przez lata wspierały separatystyczną Południową Radę Przejściową (STC) i jej siły zbrojne.
Po tym, jak południowojemeńscy separatyści zajęli prowincje Hadramaut i Al Mahr, z których ta pierwsza posiada złoża ropy, 26 stycznia doszło do manifestacyjnego nalotu na pozycje tych pierwszych Hadramaut przeprowadzonego przez saudyjskie lotnictwo. 30 stycznia Saudyjczycy zbombardowali we wtorek ładunek broni w jemeńskim porcie Mukalla.Według Rijadu pochodzące z Zjednoczonych Emiratów Arabskich uzbrojenie było przeznaczone dla separatystów z Południowej Rady Tymczasowej (STC).
Także 30 stycznia Arabia Saudyjska wystosowała wobec Emiratów domagając się od nich wycofania wszystkich oddziałów i uzbrojenia z Jemenu. ZEA, od lat wspierające południowojemeńskich separatystów, ugięły się przed tym ultimatum.
interfax.ru/kresy.pl






























