Według raportu opracowanego przez Davida Phillipsa z Uniwersytetu Columbia na podstawie informacji medialnych, Turcja odegrała dużą i aktywną rolę w sukcesach, jakie dżihadyści z ISIS odnoszą na Bliskim Wschodzie.
W raporcie stwierdzono, że Turcja wysyła dżihadystom z ISIS sprzęt wojskowy do ISIS. Przytoczono m.in. wypowiedź ich dowódcy z sierpnia 2014 roku dla „Washington Post”, w którym stwierdził, że przez Turcję pozyskiwano zapasy i sprzęt.Zarzuty te formułowała również Republikańska Partia Ludowa, według której broń miała być dostarczana pod pozorem pomocy humanitarnej dla Turkmenistanu. Turkmeński rząd zaprzeczył, by jakakolwiek pomoc humanitarna została dostarczona. 19 stycznia ubiegłego roku podczas inspekcji zatrzymano trzy ciężarówki z bronią dla ISIS. Władze Turcji miały również szukać pretekstu do interwencji w Syrii, o czym informował reporter Fuat Avni.
Turcja miała również zapewniać bojownikom ISIS transport i wsparcie logistyczne. W sierpniu 2014 roku brytyjski Daily Mail informował, że wielu zagranicznych bojowników dołączyło do ISIS w Syrii i Iraku przedostając się przez terytorium Turcji. Jej władze nie próbowały ich zatrzymać. Z kolei stacja Sky News omawiała dokumenty, według których turecki rząd turecki podbijał paszporty zagranicznych bojowników chcącym przekroczyć granicę z Turcji do Syrii i przyłączyć się do ISIS. Ponadto, turecki wywiad, według anonimowego egipskiego urzędnika, przekazywał dowództwu ISIS zdjęcia satelitarne i inne dane wywiadowcze.
Turcja, według autora raportu, szkoliła również terrorystów z ISIS. W ubiegłym roku CNN Turk informowało, że niektóre miejsca w Stambule stały się miejscami spotkań dla terrorystów, którzy byli szkoleni w niektórych grupach religijnych. Filmy szkoleniowe opublikowano na propagandowej stronie internetowej tureckiej ISIS. Tureckie służby, według CNN Turk, nie reagowały na te informacje.Istnieje również nagranie, na którym dżihadysta z tzw. państwa islamskiego prowadzi modlitwy na zgromadzeniu w jednej z dzielnic Stambułu. Zarzuty o szkolenie ISIS przez Turków formułował również jordański wywiad.
Ponadto, Turcja w dalszym ciągu zapewnia opiekę medyczną dżihadystom, co potwierdził jeden z ich dowódców w rozmowie z Washington Post. Informowały o tym również tureckie media. Przytaczano również wypowiedź tureckiego ministra zdrowia, który powiedział, że pomaganie rannym dżihadystom z ISIS to „ludzki obowiązek”.
Co więcej, Turcja miała wspomagać tzw. państwo islamskie poprzez zakup ropy. O naciskach USA na Ankarę, by odcięła ISIS od sieci sprzedaży ropy informował The New York Times. Według Jamesa Phillipsa z Heritage Foundation Turcja nie rozbiła tej sieci, gdyż korzysta z niższej ceny ropy naftowej, za niektórzy urzędnicy mogą wręcz korzystać na handlu. Tureckie media informowały też o nielegalnych rurociągach transportujących ropę z Syrii do pobliskich miast granicznych w Turcji. Ropa miała być sprzedawana po mocno zaniżonej cenie.
Według raportu, Turcja ma również pomagać ISIS w rekrutacji bojowników.M.in. turecki serwis Takva Haber ma służyć rozsiewani propagandy ISIS i rekrutacji osób mówiących po turecku w Turcji i w Niemczech.
Raport oskarża również Turcję, że jej siły zbrojne faktycznie walczą u boku dżihadystów.W październiku ubiegłego roku islamska organizacja wojskowa IBDA-C ślubowała wsparcie dla ISIS. Z kolei turecki dowódca dżihadystów sugerował, że Turcja jest „zaangażowana w to wszystko”. Premier Recep Erdogan był znany ze swojego poparcia dla al-Nusry, oraz innych grup islamistycznych. O tym, że tureckie siły specjalne walczą u boku ISIS mówił również Demir Celik, członek parlamentu z ramienia Ludowej Partii Demokratycznej (HDP). Ponadto, Turcja miała aktywnie wspomagać ISIS podczas bitwy o Kobane.
Raport został przygotowany i opublikowany w we wrześniu ubiegłego roku przez Columbia University w ramach programu na rzecz Budowania Pokoju i Prawa. Pracował nad nim specjalny zespół naukowców z USA, Europy i Turcji, stworzono dla zbadania zasadności medialnych oskarżeń wobec Turcji i oceny wiarygodności zarzutów wobec Turcji. Raport opiera się na źródłach tureckich (CNN Turk, Hurriyet Daily News, Taraf, Cumhuriyet i Radikal), a także dużych mediów, jak The New York Times, Washington Post, The Guardian, The Daily Mail, BBC, czy Sky News. Raport dostępny jest TUTAJ. Jego tłumaczenie zamieścił serwis mediumpubliczne.pl.
huffingtonpost.com / mediumpubliczne.pl/ Kresy.pl




























