Premier Rosji złożył niezapowiedzianą wizytę w Czeczenii. Władimir Putin odwiedził grób prezydenta Achmada Kadyrowa, który zginął 5 lat temu w Groznym w zamachu bombowym.
Czyni to za każdym razem, gdy jest w tej zbuntowanej republice. Składa kwiaty na mogile prezydenta Kadrowa, który pomógł Rosjanom w walce z czeczeńskimi separatystami.
Władimir Putin spotkał się też z obecnym prezydentem republiki – Ramazanem Kadyrowem, synem Achmada. Przywódcy – według oficjalnych komunikatów podawanych przez media – rozmawiali między innymi o sprawach socjalnych i ekonomicznym rozwoju Czeczenii.
Obserwatorzy nie wykluczają, że przyjazd Putina do tej republiki jest wyrazem poparcia Moskwy dla Ramzana Kadrowa w związku ze wzrostem aktywności zbrojnego podziemia. Ostatnio doszło do serii krwawych zamachów na Kaukazie. Tylko w piątek w dwóch samobójczych atakach w Groznym zginęło czterech policjantów, wcześniej 20 osób zginęło w zamachu bombowym w Nazraniu w Inguszetii.
Po rozpadzie Związku Radzieckiego Czeczenia była areną dwóch wojen między separatystami a Rosją. Achmad Kadyrow był postacią kontrowersyjną – z jednej strony popierał go Kreml, któremu pomógł on w przywróceniu w Czeczenii względnego spokoju, z drugiej jednak – był znienawidzony prze prawicowych aktywistów, którzy oskarżali go o porwania i torturowanie opozycji.
W kwietniu Rosja oficjalnie zakończyła “antyterrorystyczną operację” w kaukaskiej republice.
IAR/Kresy.pl





























