Prezydent Rosji chce budować mosty do Unii Europejskiej, zamiast granic. W ten sposób dziennikarze rządowej – Rossijskoj Gaziety komentują wczorajszy szczyt Unia Europejska – Rosja.
W projekcie amerykańskiej ustawy obronnej NDAA na rok fiskalny 2027 znalazły się zapisy dotyczące Polski. Komisja sił zbrojnych Izby Reprezentantów chce, by dowódca U.S. European Command przedstawił analizę możliwości stałego rozmieszczenia w Polsce eskadry amerykańskich myśliwców F-35.
Jak podały w ubiegłym tygodniu polskie media, poprawka dotycząca F-35 została przyjęta podczas prac komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów na początku czerwca. Zgłosił ją republikański kongresmen Austin Scott ze stanu Georgia. Zgodnie z nią dowódca EUCOM miałby do 1 marca 2027 roku przedstawić Kongresowi informację o wykonalności rozmieszczenia w Polsce eskadry F-35.
Nie oznacza to jeszcze decyzji o przeniesieniu amerykańskich maszyn do Polski. Chodzi o tzw. język raportowy komisji, czyli dyrektywę nakazującą przygotowanie analizy, a nie bezpośredni zapis ustawowy o bazowaniu samolotów.
Rosja rozważa import paliwa oraz dopłaty do sprowadzanych produktów naftowych, aby ograniczyć skutki zakłóceń na krajowym rynku benzyny i diesla po ukraińskich atakach na rafinerie — podał we wtorek Reuters, powołując się na rosyjskie „Wiedomosti”.
Według gazety temat był omawiany podczas narady prowadzonej przez wicepremiera Aleksandra Nowaka, odpowiedzialnego w rosyjskim rządzie za sektor paliwowo-energetyczny.
W planie działań stabilizujących rynek ma znaleźć się zwiększenie importu paliwa silnikowego do Rosji. Ministerstwo Finansów miałoby zarazem zmienić mechanizm dopłat, aby państwo mogło rekompensować sprowadzanie paliwa z zagranicy i utrzymywać ceny na akceptowalnym politycznie poziomie.
Choć "Państwo Islamskie" straciło władztwo terytorialne w Iraku w 2017 roku, a dwa lata później dokonało się to w Syrii, jego członkowie ciągle ukrywają się na pustynnych peryferiach dwóch państw.
Irackie lotnictwo wojskowe przeprowadziło w nocy z niedzieli na poniedziałek dwa ataki na pozycje ISIS w prowincji Anbar. Ten najbardziej wysunięty na zachód region arabskiego państwa obejmuje rzadko zaludnione obszary pustynne. Przylega on do granicy Syrii, po której drugiej stronie, w równie pustynnej prowincji Dajr az-Zaur również operują grupy tej organizacji. Właśnie na pustyni zlokalizowane były obozowiska dżihadystów, które zostały całkowicie zniszczone, jak przekazał portal Iraqi News.
Iracka Służba Bezpieczeństwa Narodowego poinformowała jeszcze w lutym, że rozbiła rozgałęzioną komórkę terrorystyczną i zatrzymała przywódcę ISIS, w ramach skomplikowanej operacji specjalnej. Siatka ta próbowała rozbudowywać struktury organizacji w Iraku, by przystąpić do ataków terrorystycznych.
Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych usunął z list sankcyjnych siedmiu rosyjskich obywateli, dwa statki oraz dwie firmy. Wśród skreślonych osób znaleźli się członkowie rosyjskich banków i spółek. Urząd do spraw Kontroli Aktywów Zagranicznych nie podał uzasadnienia tych decyzji.
W środę Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych poinformował o usunięciu z list sankcyjnych wpisów dotyczących obywateli Rosji, statków oraz firm związanych z restrykcjami nałożonymi po agresji Moskwy na Ukrainę.
Z list Urzędu do spraw Kontroli Aktywów Zagranicznych skreślono siedmiu obywateli Rosji, dwa statki oraz dwie firmy. Amerykańska instytucja nie przedstawiła uzasadnienia decyzji.
Szereg redakcji polskich liberalnych mediów w tym jedna państwowa dołączyło do ukraińskich w apelu o wycofanie się ze sporu o historię z władzami Ukrainy.
Deklarując "świadomość tragicznych momentów polsko-ukraińskiej historii, które politycy wykorzystują do swoich własnych celów" sygnatariusze oświadczenia stawiają priorytet na innej sprawie. "Nasze wspólne zadanie to powstrzymanie putinowskiej Rosji" - deklarują, dodając - "Czas na poważne rozmowy o przeszłości, na wyznanie win i pojednanie przyjdzie wtedy, gdy Ukraina - przy wsparciu sojuszników - pokona agresora".
Pod oświadczeniem podpisały się polskie liberalne redakcje: "Gazeta Wyborcza", OKO Press, Onet.pl, "Polityka", "Pismo", "Newsweek". Wśród sygnatariuszy jest redakcja SlavaTV - ukraińskojęzycznego kanału informacyjno-publicystyczny i portalu internetowego działającego w ramach polskiej telewizji państwowej - TVP. Poparł list także Press Club Polska.
Prezydent Czech Petr Pavel odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego, gdy premier Andrej Babiš wykluczył go z udziału w spotkaniu NATO. Czeski rząd tłumaczy, że sam powinien bronić przyjętego stanowiska, w tym utrzymania niskich wydatków na obronność. W zeszłym roku Praga nie osiągnęła minimalnego poziomu 2 proc. PKB na wydatki wojskowe.
Od maja prezydent Czech Petr Pavel i premier Andrej Babiš toczą spór o to, kto będzie reprezentował kraj na szczycie NATO w Ankarze. Spotkanie Sojuszu odbędzie się w dniach 7–8 lipca w stolicy Turcji.
Według portalu Politico skarga kompetencyjna Pavla i późniejsze postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym mają wyjaśnić, kto jest uprawniony do decydowania o udziale głowy państwa w szczycie NATO. Trybunał ma zająć się sprawą na posiedzeniu plenarnym w środę.





























