Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Premier Węgier Péter Magyar opowiedział się w sobotę za obniżeniem wieku wyborczego z 18 do 16 lat. Zadeklarował, że poparłby taką zmianę podczas prac nad nową konstytucją państwa.
Szef węgierskiego rządu przedstawił swoje stanowisko we wpisie opublikowanym w sobotę na Facebooku. Ocenił, że zdecydowana większość osób, które nie ukończyły jeszcze 18 lat, posiada wystarczającą wiedzę i przygotowanie, aby uczestniczyć w podejmowaniu wspólnych decyzji.
Ryga zwróciła się do NATO o wzmocnienie obrony powietrznej, zwiększenie obecności wojsk lądowych i szybkie włączenie kraju do systemu antydronowego. Łotewski rząd twierdzi, że Rosja może szykować ingerencję w październikowe wybory krajowe.
W czwartek na Łotwie wzmocniono ochronę elektrowni wodnej położonej na północ od Rygi oraz dużego podziemnego magazynu gazu w Inčukalns, co było reakcją na informacje wywiadowcze wskazujące na zagrożenie ze strony Rosji. Zabezpieczenia objęły także inne elementy sektora energetycznego i przedsiębiorstwa – wynika z depeszy Reutersa.
„Dotyczy to obiektów magazynowania gazu, naszego sektora energetycznego i przedsiębiorstw, a także, bez wątpienia, elektrowni wodnej” — powiedział premier Łotwy Andris Kulbergs.
Sejm powołał dr Mateusza Szpytmę na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Historyk, dotychczasowy zastępca prezesa IPN, jest znany m.in. z badań nad rodziną Ulmów i współtworzenia muzeum w Markowej. (więcej…)
Były przewodniczący SPD Matthias Platzeck i były szef Urzędu Kanclerza Federalnego Ronald Pofalla z CDU spotkali się w poniedziałek 13 lipca 2026 roku w Baku z przedstawicielami rosyjskich elit związanymi z Kremlem.
Według ustaleń niemieckich mediów tamtejsze służby bezpieczeństwa oceniają prowadzone za zamkniętymi drzwiami rozmowy jako rosyjską operację wpływu, której celem może być oddziaływanie na politykę Niemiec.
Do spotkania doszło w pięciogwiazdkowym hotelu Four Seasons w stolicy Azerbejdżanu. Platzeckowi i Pofalli towarzyszył Tim Guldimann, były ambasador Szwajcarii w Niemczech. Niemiecko-szwajcarska grupa przybyła do Baku w niedzielę wieczorem bezpośrednim lotem z Berlina.
Prof. Mirosław Szumiło opublikował odpowiedź na tekst dr. Piotra Gontarczyka, w którym pracownik IPN bronił Ukraińskiej Powstańczej Armii jako „formacji niepodległościowej”. Historyk zarzuca mu nieznajomość podstawowych faktów dotyczących zbrodni wołyńskiej i usprawiedliwianie zbrodniczych metod UPA. (więcej…)
stek bzdur wygadywanych przez tak „kompetentne” w kwestii naturalnych lasów osoby jak ksiądz i były burmistrz (zapytajmy jeszcze Pana Józka z kotłowni i Pana Żdziśka co szmabiarką jeździ, na pewno też mają swoje zdanie na temat Puszczy), „podlany” wypowiedzią byłego ministra, który zmienia zdanie zależnie od czasów. No i oczywiście „solidna dziennikarska robota” tzw. Niezależnej rodem jak z poprzedniej epoki, powinna się nazywać „Komsomolec”, albo jeszcze lepiej „Prawda”. „Obiektywny” artykuł z „obiektywnym” tytułem, którego autor czy autorzy nawet nie pokusił się o to by zapytać kogoś z tych wrednych pseudoekologów o zdanie, a tu okazałoby się, że są tam ludzie z tytułami profesorskimi i znający się na lesie, a nie minister „robakolog”. Takie tam bzdurki dla tych, których nie interesuje istota problemu i ochrony Puszczy a zależy jedynie na tym by sobie kolejnego wroga znaleźć, bo mało im żyda, masona, cyklisty, lewaka i homoseksualisty do dołóżmy jeszcze ekologa.
Panie Krzysztofie. Może Pan podać własne, umotywowane stanowisko wobec treści artykułu. przyznam, że mnie znaczna część „ekologów” kojarzy się z wydrwi groszami lub też agentami wpływu – np sprawa linii komunikacyjnych. Nie można utrudniać życia ludziom w imię swobodnie kicającej żabki. Nie chodzi chyba o to aby ekonomią zmusić ludzi do opuszczenia swoich siedzib. Osobiście Panu uwierzę, ale innym lobbysto-ekologom raczej nie. Pozdrawiam.