Przyspieszone wybory? Terlecki: taki wariant jest możliwy

Taki wariant oczywiście też jest możliwy – oświadczył we wtorek Ryszard Terlecki, szef klubu PiS, pytany o możliwe wcześniejsze wybory parlamentarne. „Gdyby doszło do jakiegoś załamania spójności Zjednoczonej Prawicy będę stanowczo za tym, by na listach znaleźli się tylko przedstawiciele naszej formacji” – podkreślił.

Terlecki był pytany we wtorek na antenie Radia Plus o zmiany w sądownictwie i ewentualny brak porozumienia w tej sprawie z Solidarną Polską. Stwierdził, że nie wyobraża sobie, by mogło do niego nie dojść. „Ale gdyby tak się stało, to znaczy, że trzeba podjąć daleko idące decyzje, czyli że sojusz Zjednoczonej Prawicy zbliża się do jakiegoś przełomu” – dodał, cytowany przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5637.39 PLN    (25.62%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dopytywany, czy oznaczałoby to wybory parlamentarne jesienią, odpowiedział: „Taki wariant oczywiście też jest możliwy”.

Terlecki został zapytany, czy opozycja przychyliłaby się do poparcia ewentualnego wniosku w tej sprawie. „Nie jest przygotowana do tego żeby objąć władzę, to jest oczywiście powód zasadniczy. Po drugie liczy na to, że za półtora roku będzie miała większe szanse na dobry wynik, niż w tej chwili czy za parę miesięcy. Więc to nie jest tak, że opozycja chce wyborów, opozycja nie chce wyborów” – stwierdził.

„Natomiast zobaczymy czy sytuacja nie wymusi jakichś działań przyspieszających termin wyborów” – dodał.

Zobacz także: KE chce od Polski 42 mln euro. Kolejne kary za Izbę Dyscyplinarną

Szef klubu PiS był dopytywany o swój felieton dla „Głosu” Tygodnika Nowohuckiego. Stwierdził w nim, że PiS idąc do wyborów, musi „odsiać” tych wszystkich, którzy stwarzali kłopoty w obecnej kadencji, wykazując „nielojalność”. „Zjednoczona Prawica funkcjonuje jednak i nasi koalicjanci znajdą się na naszych listach gdy nadejdzie termin wyborów” – odpowiedział, pytany, czy oznacza to, że Solidarnej Polski nie będzie na listach PiS.

„Natomiast gdyby doszło do jakiegoś pęknięcia, do jakiegoś załamania spójności Zjednoczonej Prawicy – czego nie przewiduję, ale teoretycznie jest to możliwe – to wtedy będę stanowczo za tym, żeby na listach znaleźli się tylko przedstawiciele naszej formacji” – zastrzegł.

Zobacz także: KE: sytuacja praworządności w Polsce wciąż budzi „poważne obawy”

pap / wnp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz