Kontrmanifestacja zmusiła działaczy ruchów LGTB do zmiany trasy marszu.

Marsz środowisk homoseksualnych rozpoczął się około 15.00 na Targu Węglowym. Oprócz tradycyjnych postulatów żądających wprowadzenia małżeństw jednopłciowych, pojawiły się transparenty polityczne, dotyczące obrony demokracji.

Tuż przed rozpoczęciem demonstracji pojawiły się osoby protestujące przeciw ruchom LGTB. Manifestanci zgromadzili się pod transparentami: “Rodzina siłą narodu”, “Marsz odwagi Polsko”, “Maryja zwycięży”. Wznoszono okrzyki: “Zakaz pedałowania.” Wśród przeciwników Marszu Równości znalazł się Andrzej Kołakowski, wykładowca Uniwerystetu Gdańskiego, który powiedział mediom: “Jesteśmy tu dlatego, że oni tutaj są. Mamy obowiązek obrony cywilizacji, która rozwijała się w Polsce przez tysiąc lat“.

Policjanci ochraniający marsz zwolenników LGTB zostali obrzuceni butelkami i kamieniami. Funkcjonariusze nie mogący zapanować nad sytuacją skierowali manifestantów na inną trasę. Ostrzerzono też manifestujących przeciw Marszowi Równości, że znajdują się poza miejscami, w których mają pozwolenie demonstrować, oraz że marsz został rozwiązany. Z powodu takich postnowień policja wzywała tych manifestantów do rozejścia się. Zagrożono użyciem środków przymusu bezpośredniego w wypadku niezastosowania się do tych zaleceń. Prawicowi manifestanci wypełnili żądania policji.

Po rozdzieleniu obu manifestacji Policja rozpoczęła wyłapywanie najbardziej agresywnych demonstrantów. Zatrzymanych zostało już kilkanaście osób. Według informacji agencyjnych w Antymarszu Równości biorą udział m.in. ONR 1934 Brygada Pomorska, Stowarzyszenie Narodowa Rumia, Młodzież Wszechpolska, Ruch Kontroli Władzy, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, Kibice Lechii Gdańsk, Kibice Śląska Wrocław, Tarcza Życia, Klub Gazety Polskiej Rumia i KPN-Niezłomni.

kresy.pl / dziennikbaltycki.pl / interia.pl

forma płatności