Przed ambasadą Rosji w Warszawie oraz konsulatami w Poznaniu i Gdańsku w sumie kilkaset osób protestowało sprzeciwiając się wizycie w Polsce Dmitrija Miedwiediewa.

Przed rosyjską ambasadą w stolicy zebrało się niemal sto osób, domagając się powołania międzynarodowej komisji, która zbadałaby przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Manifestujący chcieli przedstawić i złożyć w ambasadzie petycję w tej sprawie, podkreślał Marcin Klewka ze Stowarzyszenia Koliber. Wyjaśnił, że dokument jest skierowany do obydwu prezydentów, gdyż także strona polska dopuściła się zaniedbań. Protestujący chcieli osobiście złożyć dokument w ambasadzie, jednak nikt do nich nie wyszedł. Uczestnicy manifestacji zostali więc petycję w skrzynce pocztowej.

W demonstracji brała też udział grupka czeczeńskich uchodźców, domagając się , by polski prezydent w rozmowach z Dmitrijem Miedwiediewem, wspomniał o łamaniu praw człowieka w Rosji.

Prawicowi działacze żądali w Gdańsku prawdy o tragedii smoleńskiej. W manifestacji udział wzięło około 50 osób. Wiceprzewodniczący Ligi Obrony Suwerenności Andrzej Pawłowicz uważa, że Rosja nie traktuje Polski jak poważnego partnera w sprawach polityki międzynarodowej. Jego zdaniem Polska wykonuje ustępstwa wobec Rosji podczas, gdy elity polityczne tego kraju nie robią nic konkretnego aby ocieplić stosunki z naszym krajem.

Michał Stróżyk z trójmiejskiego Klubu Gazety Polskiej mówi, że wizyta Dmitrija Miedwiediewa w naszym kraju powinna służyć odpowiedziom na pytania dotyczące tragedii smoleńskiej. Jego zdaniem polskie władze powinny otwarcie pytać oto dlaczego tak długo nie otrzymaliśmy wraku samolotu i czarnych skrzynek. Stróżyk chciałby, aby relacje między Polską i Rosją były oparte na prawdzie.

Manifestacje zakończyła minuta ciszy dla uczczenia ofiar tragedii smoleńskiej.

W Poznaniu protestujący pod konsulatem generalnym Rosji rzucali śnieżkami do zdjęć Władimira Putina i Dmitrija Miedwiediewa oraz składali znicze pod zdjęciami zamordowanych dziennikarzy. Manifestację zorganizowało stowarzyszenie “Lepszy Świat” oraz akcja alternatywna “Naszość”. Było też wielu poznaniaków niezrzeszonych w żadnej organizacji. Domagali się wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Protest zabezpieczało kilkudziesięciu policjantów.

IAR/Kresy.pl

forma płatności