Były prezes ZPL Ryszard Maciejkianiec zaproponował, by upamiętnić tysiąclecie pierwszej pisemnej wzmianki o Litwie tysiącem wystrzałów armatnich.
Miałaby to być także forma uczczenia Wilna jako Europejskiej Stolicy Kultury 2009. Taką propozycję Maciejkianiec złożył władzom litewskiej stolicy.
Przez tysiąc dni po jednym wystrzale armatnim byłoby oddawane z baszty Gedymina na Górze Zamkowej w samym sercu Wilna.
Ryszard Maciejkianiec – były poseł litewskiego Sejmu powołuje się na wspomnienia przedwojennego redaktora naczelnego wydawanego w Wilnie „Słowa” – Stanisława Cata-Mackiewicza, który pisze o podobnej tradycji istniejącej w Wilnie na początku XX wieku.”Przypominam sobie – pisze Mackiewicz – jak w Wilnie, ubrani w rosyjskie mundury szkolne biegliśmy na Górę Zamkową, z której w samo południe żołnierz strzelał z armaty”. Cat – Mackiewicz zaznacza, że podobna tradycja – na wzór weneckiej – trwała do początku 1914 roku, po czym została przerwana.
Władze Wilna na razie niechętnie wypowiadają się na temat propozycji Maciejkiańca. Wicemer Wilna Gintautas Babravicius sceptycznie ocenia propozycję twierdząc, że nie ma obecnie możliwości oddawania wystrzałów.
IAR/Kresy.pl





























