Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Szefowie dyplomacji Japonii, Korei Południowej i USA spotkali się przy okazji forum Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).
Osobne spotkanie odbyli minister spraw zagranicznych Republiki Korei Cho Hyun, sekretarz stanu USA Marco Rubio i minister spraw zagranicznych Japonii Toshimitsu Motegi. Odbyło się ono w środę, dzień przed rozpoczęciem Forum Regionalnego ASEAN. „Trzej ministrowie podzielili się swoją oceną ostatnich wydarzeń na Półwyspie Koreańskim i potwierdzili swoje zaangażowanie w utrzymanie silnej postawy odstraszającej wobec Korei Północnej, jednocześnie realizując cel denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego" - poinformowała w oficjalnym oświadczeniu dyplomacja koreańska.
Współpraca ta ma prowadzić do „ścisłej koordynacji w zakresie polityki wobec Korei Północnej oraz kontynuowanie komunikacji i współpracy mającej na celu zachowanie pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim poprzez dialog i dyplomację”.
W niedzielę doszło do ataku na dwa tankowce stojące u portu w Noworosyjsku. Port znajduje się na terytorium Rosji, ale w dużym stopniu jest przezeń eksportowana ropa z Kazachstanu.
W ukraińskim ataku na Noworosyjsk pod uderzeniem znalazł się został tankowiec Asia, przewożący ropę należącą do spółki Tengizchevroil będącej kazachstańską spółką córką amerykańskiego potentata Chevronu a także statek Nissos Ios, transportujący ropę należącą dla spółek Kashagan B.V. i Maten, należących do NC KazMunayGas, czyli państwowej spółki surowcowej Kazachstanu.
W Norosyjsku swój naftoport ma Rurociąg Kaspijski, który prowadzi nad Morze Czarne ze śródlądowego państwa Azji Centralnej. Swój początek bierze właśnie w zachodnim Kazachstanie. Toteż państwo to żywotnie interesuje się sytuacją w Noworosyjsku.
W obwodzie moskiewskim rozbił się rosyjski samolot wojskowy. Ministerstwo Obrony Rosji twierdzi, że pilot katapultował się i przeżył, natomiast rosyjskie media podają nieoficjalnie, że mogło chodzić o myśliwiec Su-57. (więcej…)
Dzień po przesłaniu uwag do projektu ustawy, na rządowym portalu opublikowano wiadomość zawierającą pełne dane autora. Biegły odkrył naruszenie miesiąc później, po czym skierował wezwania przedsądowe do Ministerstwa Sprawiedliwości i Rządowego Centrum Legislacji oraz zawiadomił prezesa UODO i Rzecznika Praw Obywatelskich.
12 kwietnia rzeczoznawca majątkowy i czynny biegły sądowy przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości uwagi dotyczące projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących, zastrzegając pełną anonimowość ze względu na obawę przed odwetem zawodowym — podał serwis Zero.pl.
Pismo zostało również przekazane do wiadomości Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji. Autor nie zgodził się na udostępnienie swoich danych innym podmiotom ani na publikację stanowiska.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oświadczył w piątek, 24 lipca, że ponad 30 posłów przestało być członkami ugrupowania.
Politycy związani z Mateuszem Morawieckim zaprzeczają, że złożyli rezygnacje. Interia opublikowała nieoficjalną listę 37 parlamentarzystów, którzy mogą zostać usunięci z partii.
W czwartek o północy upłynął termin wyznaczony parlamentarzystom PiS na złożenie oświadczeń o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Brak dokumentu miał skutkować utratą członkostwa w partii.
Kościół katolicki 21 lipca wspomina św. Wawrzyńca z Brindisi – kapucyna, kaznodzieję, teologa i dyplomatę, który przemierzał Europę, broniąc katolickiej nauki w epoce reformacji.
Choć pozostaje znacznie mniej znany niż św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa z Ávili, należy do wąskiego grona świętych obdarzonych tytułem doktora Kościoła.
Przyszły święty urodził się 22 lipca 1559 roku w Brindisi na południu Italii jako Giulio Cesare Russo. Po śmierci ojca kształcił się pod opieką franciszkanów, a następnie przeniósł się do Wenecji. W 1575 roku wstąpił do kapucynów, przyjmując imię Wawrzyniec. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1582 roku.
Od Szwedów jakby już coś musiał kupić to Grippeny i BWP CV90MkIV.Boje się ze znając „fachowość” naszych speców od kupowania to weźmiemy „darmo” Strykery.Katastrofa.Con do okrętów podwodnych to uważam że ich przydatność na płytkim Bałtyku jest skromna.
Jakby był 2003 to może i CV90 oraz Gripen (przez jedno p) miały by sens, a nie teraz, gdy opracowany jest Borsuk i wchodzi następna generacja myśliwców.
Przydatność okrętów podwodnych na Bałtyku jest właśnie wysoka.
Napisałem „jakby”,akurat jestem zwolennikiem produkcji polskiego sprzętu i to pomimo że Borsuk jest słabo opancerzony na obecne pole walki ale ma powstać jego ciężka wersja Ratel to zobaczymy.Gripeny(przez jedno p)są nadal aktualne,zakup F15 będzie nas drogo kosztował jak wszystko co amerykańskie.Do czego sa nam potrzebne na Bałtyku 3 okręty podwodne? Jeden okręt to około 3 mld a jedna rakieta przeciwokrętowa to 100 tys.
Ale jakby co? Nie napisałeś dlaczego, a czemu to nie ma żadnego sensu i jest sabotażem napisałem powyżej. Jeszcze kilka sprostowań.
– Gripeny nie są aktualne, bo to jest rodzaj lekkiego myśliwca, odpowiednik f-16 który posiadamy (wprowadzanie jeszcze jednego podobnego typu przy tak niewielkiej flocie to aberracja umysłowa i sabotaż), a obecnie debata toczy się wokół myśliwca przewagi powietrznej które maja zupełnie odmienne parametry lotne.
– Borsuk wcale nie jest słabo opancerzony, to jest jeden wielki mit rozpowszechniony wśród ludzi którzy się kompletnie nie znają, lub znają pobieżnie. Polecam przeczytać teksty Piotra Zbiesa który na podstawie dostępnych informacji opisał pancerz Borsuka na swoim blogu (a jako jedyny z twórców zajmujących się tematem ma wykształcenie odpowiadające zagadnieniu). Ratel powstaje właśnie na bazie tej społecznej niewiedzy, i próbie politycznego zbierania punktów na bazie rozwiązywania urojonych problemów. Przykład, CV-90 bazowo miał 18/19 ton obecne wersje przekraczają grubo ponad 30. Borsuk wychodzi bazowo z 28 ton, a jego masa może być dowolnie podnoszona. Ale on ma budowę modułową, ma bazowo zawieszenie hydropneumatyczne (CV-90 nawet najnowszych wersji ma drążki skrętne, a wersja armadrillo z hydropneumatyką nigdy nie weszła do produkcji) które złożone jest z szybko wymiennych modułów, które można dowolnie konfigurować pod żądana masę. Silnik i skrzynia zastosowana w Borsuku ma parametry pozwalające obsłużyć pojazdy do 40ton, i nic nie stoi na przeszkodzie stosowania układu napędowego z np Kraba który pozwalałby na jeszcze więcej. Ma też przede wszystkim pancerz grodziowy który można wypełniać dowolnymi modułami pancerza specjalnego, i to jest ewenement w tej klasie pojazdów, podobne rozwiązania występują tylko w czołgach podstawowych.
– Dlaczego zamówiono 3 okręty, tu jest sprawa prosta. Tu chodzi żeby mieć co najmniej jeden sprawny i działający okręt operacyjnie. W marynarce stosuje się trójpolówkę, wychodząc z założenia ze jeden jest w remoncie, jeden jest w przygotowaniu do misji, jeden jest na misji. Cena jak za okręt podwodny z przecieków jest raczej normlana, to jeden z nielicznych przetargów nie przepłaconych 2-4 krotnie.
– Nie istnieją rakiety przeciw okrętowe za 100 tys (dolarów) tylko to są obecnie wartości x20 większe to raz, dwa rakiety przeciw okrętowe przeciwko okrętom podwodnym w zanurzeniu są bezużyteczne, je zwalcza się innymi środkami. Żeby zwalczać okręty podwodne nie wystarczy mieć broń (torpedy, rakietotorpedy) ale też całe zespoły okrętów ZOP z obowiązkowym śmigłowcem (lub własne okręty podwodne), bo jeden nie wystarczy. Powodzenia z znalezieniem jednego okrętu za 100 tys dolarów;) Przeciwnik żeby zneutralizować zagrożenie w postaci OP musi zainwestować co najmniej drugie tyle w okręty ZOP (i wcale nie ma gwarancji sukcesu) a później jeszcze zapewnić tym siłom osłonę, wiec koszty jeszcze bardziej rosną. Itd. itp. Argumentów za OP jest oczywiście znacznie więcej, ale to już do znalezienia we własnym zakresie.