Po raz kolejny państwa Azji Centralnej zajęły się problemem odpadów promieniotwórczych w regionie. Zorganizowane spotkanie miało na celu wypracowanie wspólnego programu utylizacji i odpowiedniego zabezpieczenia składowisk odpadów radioaktywnych.
W dniach 24-25 października w Biszkeku odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa „Odpady promieniotwórcze w Azji Centralnej: wspólny wysiłek w celu ograniczenia ryzyka”. Spotkanie zainicjowane przez rząd Kirgistanu oraz agendę ONZ ds. rozwoju (UNDP) w Kirgistanie przy współpracy z rządami centralnoazjatyckich republik, Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) i Rosyjską Agencję ds. Energii Atomowej „Rosatom” otworzył Djoomart Otorbayev, Wicepremier Republiki Kirgistanu. Jak oświadczył na wstępie, problem właściwego zabezpieczenia odpadów promieniotwórczych jest jednym z głównych priorytetów działań długoterminowych dla rządu kirgiskiego. Zauważył również, że w Kirgizji istnieje ponad 90 składowisk odpadów promieniotwórczych niespełniających norm bezpieczeństwa, dlatego też istnieje natychmiastowa potrzeba zabezpieczenia ich przed skutkami naturalnej degradacji, gdyż środki przeznaczane na ten cel z budżetu są niewystarczające. Podsumowując podkreślił, że problem właściwego zabezpieczenia odpadów promieniotwórczych na terenie Azji Centralnej wymaga kompleksowego rozwiązania opartego na skoordynowanym i skutecznym działaniu ze strony wszystkich państw regionu oraz kooperacji z międzynarodowymi organizacjami i instytucjami finansowymi. W przeciwnym razie skala problemu może być na tyle wielka, że ewentualna katastrofa ekologiczna może dotknąć nie tylko Kotlinę Fergańską, ale także wszystkie państwa Azji Centralnej.
Ilość odpadów promieniotwórczych i wysoko toksycznych w samym Kirgistanie szacuje się na 254 miliony metrów sześciennych. Jest to głównie pozostałość po kopalniach uranu funkcjonujących w czasach Związku Radzieckiego.
Prawdopodobnie największym zagrożeniem dla środowiska i mieszkańców Kotliny Fergańskiej oraz basenów rzek spływających z Kirgistanu i częściowo Tadżykistanu są odpady promieniotwórcze składowane w wąwozach górskich zatamowanych przez groble, m.in. na rzece Majłuu-suu. Częste w tym regionie osuwiska, lawiny, a także powodzie zagrażają źle zabezpieczonym odpadom radioaktywnym. W przeszłości dochodziło do sytuacji, że odpady przedostawały się do rzek, powodując ich skażenie. Wśród najbardziej niebezpiecznych rejonów wymienia się również: Min-Kush, Kadzhi-Sai i Aktyu.
Konferencję w Biszkeku uznaje się za kontynuację Forum w Genewie, gdzie strony potwierdziły wolę współpracy w rozwiązywaniu problemów związanych z utylizacją i zabezpieczaniem odpadów promieniotwórczych na terenie Azji Centralnej.
Celem konferencji było wypracowanie jednego mechanizmu, który pozwoliłby na monitorowanie zanieczyszczeń transgranicznych, wzajemne informowanie się państw-stron o zagrożeniach i skażeniach, jak również wspólnej koordynacji działań. Według sekretarza generalnego Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG) Taira Mansurova dotychczasowe programy miały jedynie zasięg lokalny, dlatego niezwykle ważnym stało się wypracowanie mechanizmu, który rozwiązuje problemy na płaszczyźnie regionalnej. Prace specjalistów oraz przedstawicieli rządowych okazały się niezwykle owocne. Kierownik Wydziału ds. Wyłączenia z Eksploatacji Obiektów Jądrowych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) John Rovat zakomunikował, że Agencja w ramach programu średniookresowej strategii zamierza angażować się w latach 2012-2017 w udzielaniu państwom członkowskim pomocy w zakresie bezpieczeństwa oraz transportu materiałów radioaktywnych. Zadaniem programu będzie polepszenie kontroli źródeł promieniowania a także poprawa gospodarowania odpadami promieniotwórczymi i wypalonym paliwem jądrowym w regionie. Natomiast Zastępca Dyrektora Generalnego Rosyjskiej Agencji ds. Energii Atomowej „Rosatom” przedstawił program Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej „Rekultywacja terenów państw-stron EaWG, które poddane były oddziaływaniu materiałów promieniotwórczych”. Działaniem programu od 1 stycznia 2013 roku objęte mają zostać dwa państwa regionu – Kirgistan i Tadżykistan. 75% potrzebnych funduszy ma zapewnić Federacja Rosyjska (ok. 38,5 mln dolarów). Pozostałe 20% zasili konto programu Kazachstan (15%) oraz Kirgistan i Tadżykistan (5%) . Zakłada się, że program funkcjonować będzie przez 6 lat, czyli do 2018 roku. Rekultywacja terenów ma objąć głównie trzy miasta: Min-Kush i Kadzhi-Sai w Kirgistanie oraz Taboshar w Tadżykistanie. Program ma być realizowany w dwóch etapach. Pierwszy etap od 2013 do 2016 roku ma służyć zbieraniu informacji oraz opracowywaniu metod i technologii rekultywacji skażonych terenów. Na lata 2013 – 2016 przewiduje się realizację działań naprawczych, czyli odkażanie oraz opracowanie metod transportu i składowania materiałów i odpadów radioaktywnych. Drugi etap (od 2017 do 2018 roku) zakłada prace budowlane.
Sceptycy wskazują ze rekultywacja skażonych terenów może na niewiele się przydać, gdyż na przykład w objętej programem wiosce Min-Kush żyje obecnie około 1700 osób, przy czym jeszcze 40 lat temu było ich 20 tysięcy. Obecni mieszkańcy to przeważnie starsze i schorowane osoby.
Położenie składowisk promieniotwórczych blisko granicy kirgisko-uzbeckiej powodowało w przeszłości zgrzyty pomiędzy sąsiadami, gdyż według Uzbeków spływająca radioaktywna woda z dorzecza Syr-darii mogłaby spowodować skażenie najbardziej żyznej części Uzbekistanu i Azji Centralnej – Kotliny Fergańskiej.
Konferencja podkreśliła istotę problemu niszczejących składowisk odpadów radioaktywnych w Azji Centralnej, jako jedno z zagrożeń dla bezpieczeństwa regionu. Czas pokaże czy i na ile podjęte działania ograniczą skutki grożącej katastrofy ekologicznej.
GN






























