Bezpieczeństwo energetyczne, wzrost zatrudnienia, Partnerstwo Wschodnie oraz wzmocnienie zewnętrznych granic Unii – to priorytety litewskiej prezydencji w Unii. Przedstawiła je w Parlamencie Europejskim prezydent Litwy Dalia Grybauskaite.
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
11 lipca o godzinie 18.00 z Placu Litewskiego w Lublinie wyruszy Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Tegoroczne wydarzenie odbędzie się pod hasłem „Stop banderyzmowi”. (więcej…)
Na przejściu granicznym w Krościenku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili próbę przemytu złota o wartości około 1,5 mln zł. Trzy kilogramowe sztabki były ukryte pod odzieżą 46-letniej obywatelki Ukrainy. Sprawę prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Do odprawy na przejściu granicznym w Krościenku, na kierunku wjazd do Polski, stawiła się kierująca samochodem osobowym 46-letnia obywatelka Ukrainy.
Grupa osób próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Firma oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Uczestnicy twierdzili, że chcą sprawdzić, czy „wspiera banderyzm”. Dzień później policja zatrzymała dwie osoby pod zarzutem zniesławienia.
Do zdarzenia doszło 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób przedstawiająca się jako „obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy, która wynajmuje pomieszczenie na uczelni i prowadzi tam działalność gospodarczą.
Teraz za taką kulturalną rozmowę grozi rok więzienia? Ten rząd to karykatura, o służbach i prokuraturze już nie wspomnę. https://t.co/1Nhx2uaywh
Południowoafrykańskie królestwo Eswatini przyjęło czwartą grupę osób deportowanych ze Stanów Zjednoczonych na mocy dwustronnego porozumienia o przyjmowaniu obywateli państw trzecich.
Porozumienie to, zawarte przez administrację Dondalda Trumpa, ma pozwolić mu ominąć sprzeciw państw pochodzenia imigrantów, w przypadku, gdy nie chcą one przyjmować swoich obywateli z powrotem. W tym tygodniu do Eswatini, niewielkiego śródlądowego państwa w południowej części Afryki, trafiło z USA 11 deportowanych imigrantów, jak podała agencja informacyjna Associated Press.
Pełniący obowiązki rzecznika rządu Thabile Mdluli powiedział, że Amerykanie deportowali w tym tygodnie głównie obywateli krajów afrykańskich. W Eswatini mają przebywać tylko tymczasowo.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podczas szczytu NATO w Ankarze wręczył przywódcom państw Sojuszu grawerowane rewolwery oraz pudełka z amunicją.
O sprawie dziennikarzom powiedział premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podczas lotu powrotnego z Turcji. Według relacji mediów, turecki prezydent zaoferował broń każdemu z przywódców uczestniczących w spotkaniu.
Broń miała być spersonalizowana. Na każdym egzemplarzu wygrawerowano nazwisko danego przywódcy. Do rewolweru dołączono także pudełko z amunicją. Erdogan miał także przekazać notę zwalniającą broń z tureckich kontroli eksportowych.





























