Prezydenci dwunastu polskich miast podpisali wspólną deklarację ws. przyjmowania migrantów. Ich zdaniem, migracje są powszechne i nieuniknione, a dla naszego kraju – korzystne.

Pod „Deklaracją prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji” podpisali się prezydenci dwunastu miast: Szczecina, Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Warszawy i Wrocławia.

Jak zaznaczono w dokumencie, „migracje to procesy dynamiczne, powszechne i – jak pokazuje historia świata – nieuniknione, a w kontekście sytuacji społeczno-demograficznej naszego kraju – wręcz korzystne”.

– Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców – deklarują włodarze polskich miast.

Sygnatariusze powołali też specjalny zespół roboczy ds. migracji i integracji. Ma on opracować podstawy do przyjmowania imigrantów. Ma być wspierany przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM) oraz Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prezydenci deklarują również chęć partnerskiej współpracy z rządem, organizacjami pozarządowymi i związkami religijnymi „w zakresie tworzenia i wdrażania polskiej polityki migracyjnej, opartej na zarządzaniu bezpiecznymi migracjami”.

– Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, co pomoże rozwijać nasze miasta, czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi – napisano.

– My, przedstawiciele największych polskich miast, rozumiemy znaczenie migracji w rozwoju naszych metropolii. Przez wieki Polska była krajem wieloetnicznym i wielokulturowym, przyjmującym nowych przybyszów, gościnnym dla ludzi innych narodowości, ras czy religii – zadeklarowali ponadto prezydenci.

O podpisaniu Deklaracji poinformowano podczas konferencji prasowej towarzyszącej odbywającej się w Gdańsku konferencji „Miasta integrujące. Integracja = bezpieczeństwo”.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, powołując się na badania Uniwersytetu Warszawskiego mówił, że w 2030 r. Polska przestanie być krajem emigranckim, a stanie się krajem imigranckim. – (…) warto z takim wyprzedzeniem przygotować się do tych trudnych procesów – argumentował.

Część włodarzy polskich miast wspominała w tym kontekście o ukraińskiej imigracji zarobkowej do Polski. Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego poinformował, że w ub. roku w woj. pomorskim oficjalnie było co najmniej 62 tysiące Ukraińców.  Z kolei starosta Kartuz Janina Kwiecień powiedziała, że w jej powiecie legalnie zarejestrowanych jest ponad 7 tys. Ukraińców.

Przeczytaj: Rzymkowski (Kukiz’15) ujawnia część danych nt. ukraińskiej imigracji. „Skala jest szokująca”

Fot. facebook.com

Prezydent Poznania za „wzbogacaniem” miasta imigrantami

Wcześniej część prezydentów-sygnatariuszy dokumentu wypowiadało się w tej kwestii. M.in. prezydent Poznania, który zadeklarował, że chce „wzbogacić” miasto imigrantami z Bliskiego Wschodu .

Wypowiadając się dla telewizji TVN24, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak z entuzjazmem wyrażał się o ewentualnym przyjęciu nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu bądź Afryki.

Prezydent Poznania uzurpował sobie nawet prawo do działania na tej, dotyczącej suwerenności państwowej, płaszczyźnie. „Jako samorządowcy uważamy, że musimy mówić jednym głosem. Bo to nie rządzący, nie Jarosław Kaczyński poniesie ewentualne konsekwencje unijnych sankcji, ale my” – twierdził Jaśkowiak, odpowiadając na pytanie, czy podtrzymuje swoją wcześniejszą deklarację chęci przyjmowania imigrantów. „Tak, podtrzymuję ją” – mówił Jaśkowiak, informując przy tym, że konsultował się z politykami opozycji – „Rozmawiałem o tym nie tylko z Grzegorzem Schetyną, dzisiaj rozmawiałem z Ryszardem Petru, z wieloma samorządowcami”. W imieniu swoich rozmówców deklarował – „Patrzymy na to jednoznacznie”, nazywając sprawę „kwestią przyzwoitości, empatii”.

Gs24.pl / wprost.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. UPAdlina
    UPAdlina :

    je*ane gnidy lewackie nie chcą ustąpić ze swoimi chorymi planami islamizacji i banderyzacji Polski i nie interesuje ich to, że większość narodu nie chce tego typu „ubogacenia” jak na zdegenerowanym zachodzie hujni gejropejskiej. Pozostaje mieć nadzieję, że mieszkańcy miast, w których rządy sprawują Pojeby wywiozą te kanalie na taczkach.