Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Czarnogóra chce zostać 28. państwem Unii Europejskiej w 2028 roku i pozostaje najbardziej zaawansowanym kandydatem w negocjacjach akcesyjnych. Podgorica otworzyła wszystkie 33 rozdziały negocjacyjne i zamknęła 14, ale nadal musi wykazać postępy w sądownictwie, praworządności i walce z korupcją.
Czarnogóra liczy około 630 tys. mieszkańców. Jej przyjęcie byłoby dla Unii Europejskiej znacznie prostsze niż akcesja większych i bardziej problematycznych kandydatów, w tym Ukrainy. Warunkiem pozostaje jednak zakończenie negocjacji i ratyfikacja członkostwa przez wszystkie 27 państw UE – pisze Reuters.
„Czarnogóra jest najbardziej zaawansowanym krajem kandydującym w negocjacjach akcesyjnych” — poinformowała komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu część rosyjskich urzędników i przedstawicieli elit biznesowych zaczęła publicznie mówić o problemach gospodarki. Bloomberg wskazuje na krytykę rosnącej ingerencji państwa, presji na firmy i powrotu do praktyk z czasów sowieckich. Jednocześnie rosyjski PKB w pierwszym kwartale zmniejszył się o 0,2 proc. rok do roku.
Uczestnicy debat krytykowali rosnącą ingerencję państwa w gospodarkę, presję wywieraną na biznes przez aparat państwowy oraz powrót do części rozwiązań z czasów sowieckich. Lojalni wobec władz przedstawiciele rosyjskiego establishmentu ostrzegali, że Rosja ryzykuje osłabienie innowacyjności, przedsiębiorczości i wzrostu gospodarczego, choć unikali bezpośredniej krytyki Władimira Putina – informuje Bloomberg.
„Wszyscy mówimy o przywództwie technologicznym, ale przywództwo technologiczne opiera się na wolności, a nie na całkowitym kierownictwie państwowym. Negatywna polityka dosłownie nas zabija” — powiedział Igor Szuwałow, były pierwszy wicepremier Rosji i obecny szef państwowej korporacji rozwojowej WEB.RF.
Socjaldemokraci rządzą Litwą nieco ponad półtorej kadencji, a już po raz drugi dokonują wymiany swoich koalicjantów. Właśnie zdecydowali o wyrzuceniu z koalicji "Świtu nad Niemnem" (NA).
Rada Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) podjęła w niedzielę o zerwaniu koalicji z NA. Zamiast niego do koalicji został zaproszony Związek Demokratów "W imię Litwy". Decyzja taka zapadła na wniosek przewodniczącego LSDP Mindaugasa Sinkevičiusa. Partia wyłoniła też zespół negocjacyjny, z Sinkevičiusem i premier Ingą Ruginienė w składzie, który w ciągu dwóch tygodni ma skompletować nową koalicję jak podała Wilnoteka.
Zmiana ta zarysowała się już od miesięcy. Przewodniczący NA Remigijus Žemaitaitis pozwalał sobie na krytyki ministrów rządu Ruginienė z innych partii. Kluczową kwestią stała się jednak sprawa nowego poligonu zatwierdzonego przez Seimas w marcu. Žemaitaitis i większość posłów NA zagłosowało przeciw, wbrew stanowiku koalicjantów. Już wówczas wywołało to zapowiedzi wykluczenia jego partii z koalicji rządzącej.
W bieżącym tygodniu przez Albanię przetoczyły się masowe protesty przeciwko uzgodnionej z władzami tego kraju Jareda Kushnera. Obywatele uznali, że wielki kompleks turystyczny może zniszczyć część dziedzictwa przyrodniczego kraju.
Protest przeprowadzony w czwartkowy wieczór w Tiranie był według agencji Reutera jeszcze większy od tych, jakie odbyły się w albańskiej stolicy we wtorek i środę. Wybuchły z powodu inwestycji zięcia Donalda Trumpa - Jareda Kushnera. Jego firma, Affinity Partners jest inwestorem w projekcie budowy kompleksu wypoczynkowego o wartości 1,4 mld euro na wybrzeżu Albanii. Ma on powstać obok rezerwatu Vjosa-Narta. Także w sobotę manifestacja w stolicy przybrała masowe rozmiary.
Władimir Putin oświadczył, że Rosja użyła pocisku Oriesznik przeciwko Ukrainie, aby obserwować rozproszenie jego głowic. Według rosyjskiego przywódcy dane te mają posłużyć do podejmowania decyzji o przyszłym „pełnoskalowym” wykorzystaniu tego systemu.
Wraz z kolejnymi informacjami o tym, że nowy premier Węgier zamierza podpisać Pakt Migracyjny Unii Europejskiej w kraju narasta sprzeciw wobec niego.
Péter Magyar objął stanowisko premiera Węgier zaledwie miesiąc temu, a już doczekał się pierwszego masowego protestu ulicznego przeciwko swoim rządom. Protestujących zgromadziła perspektywa podpisania przez nowego premiera Paktu Migracyjnego, który nakłada na państwa UE odbieranie kwot nielegalnych imigrantów od tych państw, w których jest ich najwięcej, lub płacenie kar pieniężnych w przypadku nie realizowania tak określonej odgórnie "solidarności".
Powrót Układu Warszawskiego