2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Roman1
    Roman1 :

    Czy Polska ma ministra sprawiedliwości? Tzw. polskie media podały, że pan Żurek objął jedynie stanowisko ministra sprawiedliwości, gdyż jako sędzia nie mógł być prokuratorem generalnym. Jeżeli to prawda, to, moim zdaniem, pan Żurek nie jest też ministrem. Wynika to bezpośrednio z brzmienia art.1 § 2 Prawa o prokuraturze: “Prokurator Generalny jest naczelnym organem prokuratury. Urząd Prokuratora Generalnego sprawuje Minister Sprawiedliwości”. Przepis ten wyraźnie wskazuje, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym, a oba te stanowiska są ze sobą ściśle powiązane. Każdy minister sprawiedliwości jest zatem prokuratorem generalnym z mocy samego prawa, a zatem bez względu na to, czy podpisze w kancelarii prezydenta jakiś dokument, czy nie. Gdyby przyjąć, iż pan Żurek jest już ministrem sprawiedliwości, to oznaczałoby to, że równocześnie jest sędzią i prokuratorem generalnym (do czasu gdy jest sędzią), a to prawnie nie jest możliwe. Można zrobić sobie kawę ze śmietanką lub bez, ale nie można być ministrem sprawiedliwości bez objęcia funkcji prokuratora generalnego, gdyż tak stan naruszałby zasadę wynikającą z cytowanego przepisu. Panowie (premier, prezydent i minister in spe) zakpili sobie, moim zdaniem, z tego przepisu, ale każda czynność sprzeczna z prawem jest nieważna. Czy zatem objęcie urzędu ministra (tylko ministra) przez pana Żurka jest ważne? Dla mnie pozytywna odpowiedź jest półprawdą, a jak kiedyś powiedział klasyk: nigdy dwie półprawdy nie dadzą nam prawdy; jedynie dwa półdupki dadzą nam, no wiadomo co.
    Gdyby przyjąć, że pan Żurek połączył w swojej osobie trzy stanowiska, to prochy Monteskiusza wirowałyby jak nigdy dotąd, zaś krytykowani przez władze w Polsce prezydenci Putin i Łukaszenka, a do tego pewien dyktator zza naszej wschodniej granicy (wyłącznie chwalony) słusznie pękaliby ze śmiechu i gdyby to robili skutecznie, to problem Ukrainy zostałby wnet rozwiązany beż jakichkolwiek wysiłków Trumpa. A może pan Żurek jest neoministrem?