Janusz Kowalski, poseł z ramienia Solidarnej Polski i wiceminister aktywów państwowych poinformował w sobotę w swoich mediach społecznościowych o złożeniu interpelacji w sprawie nielegalnych dwujęzycznych nazw stacji kolejowych w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni w Opolskiem.

Polityk Solidarnej Polski, Janusz Kowalski, złożył interpelacje w sprawie dwujęzycznych tablic kolejowych w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni w Opolskiem. Zdaniem wiceministra, wprowadzenie na nie języka niemieckiego jest nielegalne.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Tu jest Polska! 6 lat temu bezprawnie na skutek nacisku PO i Mniejszość Niemiecka w Opolu / Deutsche Minderheit in Oppeln zamontowano niemieckie nazwy stacji kolejowych w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni w Opolskiem. To jedyne rady w Polsce zmiany polskich oznaczeń stacji kolejowych – bezprawne” – napisał w mediach społecznościowych.

„3 lutego 2021 r., z uwagi na przejęcie stacji kolejowych przez Ministerstwo Infrastruktury roboczej nad PKP PLK S.A., złożyłem w sprawie bezprawnych stacji kolejowych interpelację do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. To bardzo niebezpieczny precedens – niezgodny z polskim prawem” – napisał na swoim profilu Facebook.

Zobacz też: Dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie ponownie doradcą premiera Litwy ds. mniejszości narodowych

Zdaniem posła zamontowanie tego typu oznakowania jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Zwraca uwagę, że na podstawie art. 12. ust. 1 ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. z 2015 r., poz. 573), możliwe jest (po spełnieniu przewidzianej procedury) ustanawianie dodatkowych tradycyjnych nazw w języku mniejszości obok: urzędowych nazw miejscowości i obiektów fizjograficznych, nazw ulic – ustalonych w języku polskim na podstawie odrębnych przepisów.

„Natomiast w art. 13 ust. 6 w/w ustawy postanowiono, że dodatkową nazwę miejscowości lub obiektu fizjograficznego w języku mniejszości uważa się za ustaloną, jeżeli została wpisana do Rejestru gmin. Rejestr ten jest zbiorem nazw miejscowości. Przywołana ustawa nie przewiduje zatem, aby przedmiotowe nazwy dotyczyły również stacji kolejowych. Także ustawa z dnia 29 sierpnia 2003 r. o urzędowych nazwach miejscowości i obiektów fizjograficznych (Dz.U. z 2003 r., Nr 166, poz. 1612 z późn. zm.) nie dotyczy nazw stacji i przystanków kolejowych” – dodaje.

Zobacz też: Węgierscy eurodeputowani: Ukraina depcze prawa mniejszości narodowych

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Głos w sprawie zabrał przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim. „Warto przy tym wskazać, ze w grudniu 2015r. mamy już rząd Prawa i Sprawiedliwości. PKP podlegające Panu Ministrowi poszło między czasie już krok dalej (o czym Pan Minister może nie wie?) i uregulowało kwestię oznakowania na terenach zamieszkiwanych przez mniejszości w swych wytycznych”.

Jego zdaniem tłumaczenie tablic na terenach zamieszkanych przez uznane ustawowo uznane mniejszości narodowe lub etniczne jest jak najbardziej legalne.

Kresy.pl

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz