4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wepwawet
    wepwawet :

    Czytam i oczom nie wierzę: “Jak wyjaśnia ukraiński prezydent, chodzi o program w rodzaju Lend-Lease’u z czasów II wojny światowej.” Oo —Toż to właśnie na tym programie US’a utuczyła “Wójka Joe” w taki sposób, że ten mógł się panoszyć w połowie Europy. Ja rozumiem, że Ameryka ma swoje interesy i nie musi ich obchodzić, że nas Ukraińcy rezali, ale udzielanie bezpośredniej pomocy w sytuacji gdy wsparcie to może zostać przekazane wielbicielom bandery to czysta głupota. Niech udzielą tej pomocy Polsce! Ja utuczą banderowców to zamiast stabilizacji może dojść do czegoś znacznie gorszego. Historia już pokazała jakie US’a potwory potrafi wyhodować. — Dobrze, że choć Polski nie proszą o pomoc, bo pewnie całe nasze wojsko łącznie z generałami poszłoby bić kacapów (zostawiając polską ludność bez jakiejkolwiek obrony), oczywiście “Kaczy” by im hetmanił. Ale bez oficjalnej prośby nie wkroczą, bo banderowcy pomyślą, że Lwów chcemy odbić i zaczną do nich strzelać. ;P

    • alexmich
      alexmich :

      Panie Wepwawet, proszę być spokojny, USA nie wyślą żadnej broni na Ukrainę. Jak by to zrobili to
      Ruskie wysila broń do Hezbollahu, Syrii, Panamy i Putin tylko wie gdzie jeszcze. Taka pomoc banderowcom kosztowała by Jankesów mnóstwo krwi, ich krwi. A jak potem władze Ameryki będą wyjaśniać swoim wyborcom, dlaczego amerykańscy żołnierze giną od nowoczesnej Rosyjskiej broni?

      • wepwawet
        wepwawet :

        Szanowny Użytkowniku alexmich, dziękuję za słowo, jednak świat pełen jest głupców. Tak więc rozważam możliwość wystąpienia i takiego scenariusza. Mam jednak nadzieję, że wszelkie takie pomysły w US’a zostaną storpedowane.

    • zagonczyk_19
      zagonczyk_19 :

      Wepwawet). Ale bez oficjalnej prośby nie wkroczą, bo banderowcy pomyślą, że Lwów chcemy odbić i zaczną do nich strzelać . To całkiem niezły pomysł są uwikłani w konflikt na Wschodzie . zresztą można go realizować nawet po oficjalnym zaproszeniu. Coś wrodzaju planu Anglików w czasie ,,Wojny Zimowej ” . Tyle że wojska mało , a sami generałowie do boju jakoś się nie rwiią .