Parlament Europejski za zaostrzeniem przepisów dotyczących gazu łupkowego, z którym Polska wciąż wiąże duże nadzieje. Europosłowie zmienili dyrektywę o ocenie oddziaływania na środowisko unijnych inwestycji. Polscy deputowani byli temu przeciwni, bo – jak argumentowali – takie zapisy jeśli nie zablokują, to na pewno utrudnią poszukiwania gazu łupkowego.
Lwów podpisał sześć porozumień z partnerami z Litwy, Niemiec, Czech, Szwecji i Francji podczas wydarzenia poprzedzającego Ukraine Recovery Conference 2026 w Gdańsku. Mer miasta Andrij Sadowyj poinformował o pozyskaniu 2,5 mln euro wsparcia, ale wśród nowych partnerów nie wymienił polskich firm ani instytucji. (more…)
Marynarka Wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w czwartek ostrzegła, że bezpieczne przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz jest możliwe tylko przez koordynację z Teheranem.
Korpus oświadczył w czwartek, że statki handlowe powinny poruszać się na trasach wyznaczonych im Teheranie. Wszelkie alternatywne szlaki tranzytowe zostały określone jako „niedopuszczalne i całkowicie niebezpieczne”. Podkreślono w oświadczeniu, że „Ruch statków poza tymi szlakami jest zabroniony i ostrzegamy przed wszelkim ruchem poza wyznaczonymi szlakami” - zacytowała irańska agencja informacyjna Fars.
W dniu rozpoczęcia ataków USA i Izrael na Iran, ten ostatni dokonał blokady Cieśniny Ormuz, odgrywającej dużą rolę dla światowego handlu surowcami energetycznymi. Przed wojną przepływało przez nią około 20 proc. ropy w światowym obrocie i jeszcze większa proporcja gazu skroplonego LNG.
Wołodymyr B,, były wysoki rangą funkcjonariusz ukraińskich struktur bezpieczeństwa, został zatrzymany w Warszawie w sprawie dotyczącej podejrzenia zaoferowania łapówki.
Polskie służby na początku czerwca zatrzymały 62-letniego byłego wysokiego rangą funkcjonariusza ukraińskich organów ścigania, podejrzanego o zaoferowanie korzyści majątkowej urzędnikowi państwowemu – poinformował TVP World rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Nowak odmówił podania dalszych szczegółów śledztwa, ale stwierdził, że zarzuty „nie dotyczą szpiegostwa ani aktów sabotażu”.
W środę rano w Warszawie na pierwszej linii metra nieuprawniony mężczyzna dostał się do tunelu w rejonie stacji Służew, co doprowadziło do wielogodzinnych utrudnień w ruchu pociągów. Jak podała Komenda Stołeczna Policji, zatrzymanym okazał się 22-letni obywatel Francji.
Utrudnienia rozpoczęły się około godziny 7, gdy systemy alarmowe Metra Warszawskiego wykryły nieuprawnioną osobę w tunelach. Wstrzymano ruch pociągów na południowym odcinku linii M1, a składy kursowały wyłącznie między stacjami Młociny i Politechnika.
„Dziś w godzinach porannych nasze systemy alarmowe wykryły osobę niepożądaną w tunelach metra. Została już ujęta i wyprowadzona przez patrol policji” — powiedziała rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń na antenie TVN24.
„To będzie wyraz mojego stosunku może nie tyle do Ukraińców, co elit ukraińskich” – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadając zwrot Orderu Księcia Jarosława Mądrego. Kaczyński dodał, że w związku z promowaniem banderyzmu przez Ukrainę, Polska powinna blokować rozmowy akcesyjne Kijowa z UE.
Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński zapowiedział zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego II klasy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiązał swoją decyzję ze stosunkiem do ukraińskich elit oraz z lojalnością wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
„Ja też zwrócę order, bo mam dość wysokiej rangi, Order Księcia Jarosława Mądrego drugiej klasy. To będzie wyraz mojego stosunku do elit ukraińskich i akt lojalności wobec naszego prezydenta” — powiedział polityk.
Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że „na Ukrainie od dawna jest wiele ulic i pomników Ukraińskiej Powstańczej Armii”, dlatego nie rozumie oburzenia” w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. „Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst” — ocenił ukraiński polityk.
Polityk opozycyjnej Europejskiej Solidarności odniósł się w wywiadzie do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Stwierdził, że ukraiński prezydent mimo wszystko powinien udać się do Gdańska na konferencję.
„To nie była pierwsza tego typu decyzja władz Ukrainy. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego akurat ta decyzja wywołała tak burzliwą reakcję Polski. Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst. Na Ukrainie już od dawna mamy wiele ulic i pomników nawiązujących do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska ma swoje spojrzenie na to i ja to rozumiem, ale dla Ukraińców UPA to bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Powinniśmy się trzymać słów Jana Pawła II, który mówił: «Wybaczamy i prosimy o wybaczenie». Innego rozwiązania nie widzę. Nie możemy przepychać się o to, kto kogo i w jakich ilościach zabijał dziesiątki lat temu. To droga donikąd. Musimy więcej rozmawiać o przyszłości niż o przeszłości” — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Honczarenko.



























