Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpisali nową dwustronną umowę o współpracy obronnej. Dokument, zawarty w 35. rocznicę podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, zastępuje umowę ramową z czerwca 2011 roku.
Nowe porozumienie obejmuje m.in. wspólne ćwiczenia, rozwój infrastruktury, cyberbezpieczeństwo oraz współpracę nad Bałtykiem. Dokument reguluje także kwestie mobilności wojskowej, współdziałania w sytuacji kryzysu lub wojny, wspólnej odpowiedzialności oraz nowych technologii, w tym działań w przestrzeni kosmicznej.
Rząd wybrał formułę umowy międzyrządowej, która nie wymaga ratyfikacji przez prezydenta, a Kancelaria Prezydenta RP przekazała, że nie brała udziału w konsultacjach.
We poniedziałek rozpoczął się szczyt klubu G7, który ma miejsce w Alpach francuskich w Évian-les-Bains. Przy jego okazji odbyło się już spotkanie przywódców USA i Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, odgrywającym rolę gospodarza szczytu. Niewiele wiadomo o odrębnym spotkaniu Zełenskiego lub spotkaniach z przywódcami dwóch mocarstw zachodnich. Fotografia zamieszona przez agencję informacyjną UNIAN sugeruje, że rozmowie prezydenta Ukrainy z Trumpem asystował szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio.
Według źródeł zaznajomionych z rozmowami spotkanie trwało około 30 minut i było pierwszym bezpośrednim kontaktem Zełenskiego i Trumpa od ponad czterech miesięcy. Macron miał w nim wziąć udział, jak podał portal Kyiv Independent, jest nawet przedstawiany jako ktoś, kto doprowadził do tego spotkania w kuluarach.
Prezydencki projekt ustawy zakłada zakaz kwestionowania przez sędziów statusu organów konstytucyjnych, procedury powoływania sędziów oraz orzeczeń wydanych z udziałem osób powołanych przez KRS. Przewiduje także sankcje wobec sędziów, w tym odpowiedzialność karną, oraz ograniczenia w badaniu legalności powołań sędziowskich. Komisja Wenecka oceniła, że takie rozwiązania mogą zagrozić niezawisłości.
W środę opublikowano opinię Komisji Weneckiej i Dyrekcji Generalnej ds. Praw Człowieka i Praworządności Rady Europy dotyczącą prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Z dokumentu wynika, że projekt przewidujący sankcje wobec sędziów może stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa i nie może być uznany za rozwiązanie obecnego impasu.
Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego, przygotowała opinię razem z DGI. Dokument został przyjęty podczas sobotniej sesji plenarnej w Wenecji, w której uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Nieoficjalne doniesienia mówią o możliwym zwrocie Algierii ku chińskim samolotom bojowym. W grę wchodzą myśliwce J-10C oraz samoloty wczesnego ostrzegania KJ-500, które mogłyby uzupełnić rosyjskie maszyny i zwiększyć zdolności algierskich sił powietrznych. Dla Rosji oznaczałoby to stratę prestiżową na rynku zbrojeniowym, choć nie musiałoby oznaczać zerwania współpracy Algieru z Moskwą.
Jak podały La Voix du Nord i niemiecki serwis lotniczy „Flug Revue”, dostawy maszyn miałyby rozpocząć się w 2027 roku, co oznaczałoby pierwszy przypadek zakupu przez Algierię samolotów bojowych od państwa innego niż Rosja.
Na razie ani strona algierska, ani chińska nie potwierdziły tych informacji. Nie ujawniono również liczby maszyn, które miałyby zostać objęte ewentualnym kontraktem. Doniesienia wskazują jednak, że Algieria prowadzi rozmowy z Chinami w sprawie sprzętu, który mógłby istotnie wzmocnić jej lotnictwo wojskowe.
Robert Bąkiewicz i kilku innych członków ROG zostało obezwładnionych przez niemiecką policję, gdy próbowali postawić drewniany krzyż przy głazie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Berlińska policja podała, że zatrzymano sześć osób. Do sprawy odniosło się polskie MSZ.
We wtorek w Berlinie niemiecka policja interweniowała wobec członków Ruchu Obrony Granic, którzy chcieli przejść z dużym drewnianym krzyżem pod głaz upamiętniający polskie ofiary II wojny światowej. Kilku uczestników zostało obezwładnionych i zakutych w kajdanki, a po zakończeniu czynności wszyscy zatrzymani zostali zwolnieni.
Członkowie ROG przyjechali do stolicy Niemiec, aby postawić krzyż przy miejscu pamięci. Wcześniej władze niemieckie odmówiły im prawa do przemarszu z krzyżem, plakatami i tabliczkami.
W Warszawskim Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz osoby z nimi związane mieli być przyjmowani na SOR-ze poza standardową kolejnością — podał portal Zero.pl. Według ustaleń Patryka Słowika dla wybranych pacjentów miała działać nieformalna, szybsza ścieżka przyjęć, a także osobne pomieszczenie, w którym mogli oczekiwać na badania z dala od zwykłej poczekalni.
Jak podał w środę portal, specjalny system miał funkcjonować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym faktycznie zarządzanym przez Dawida Kacprzyka, byłego członka KO. Szpital Południowy jest miejską placówką, której 100 proc. udziałów należy do Warszawy. Według Zero.pl w czasie, gdy zwykli pacjenci z niskim priorytetem czekali na pomoc po kilka godzin, osoby związane z KO miały być kierowane na badania nawet po kilkunastu minutach.
Polskie myśliwce F-16 wezmą udział w operacji NATO w Islandii