Bartosz Rutkowski, polski żołnierz, który odszedł ze służby i wyjechał pomagać Jazydom i chrześcijanom w Iraku, mówi w rozmowie z portalem wp.pl o tym, jak nie powinna wyglądać pomoc i dlaczego należy ograniczyć przyjmowanie tzw. uchodźców w Europie.

Bartosz Rutkowski odszedł ze służby w polskiej armii i pojechał na Bliski Wschód, by pomagać uchodźcom w Iraku i Syrii. Decyzję o wyjeździe podjął, gdy dowiedział się o torturowaniu i ukrzyżowaniu 12-letniego asyryjskiego chłopca przez islamistów. Pomaga m.in. Jazydom.

Dla niego uchodźca to ktoś pozbawiony środków do życia i potrzebujący pomocy. Mówi, że Jazydzi, którzy są w bardzo trudnej sytuacji, są zbulwersowani przyjmowaniem przez Europę migrantów ekonomicznych jako uchodźców, podczas gdy ich zostawia się bez pomocy.

„Jeden z Jazydów, gdy dowiedział się, że jestem Europejczykiem powiedział mi, że widział w TV człowieka, który spalił mu dom, jako uchodźcę w Niemczech. Zapytał mnie, dlaczego im pomagamy, a jemu nie”– mówi Rutkowski w rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski. Dodaje, że nie są w stanie zrozumieć, dlaczego w Europie jako uchodźców przyjmuje się często ich oprawców, którym udało się wyjechać za ukradzione im pieniądze.

Rutkowski nie chce wypowiadać się na temat tego, jak powinna wyglądać polityka względem migrantów. Zaznacza jednak, że powinno się bezwzględnie uważać na to, kogo się przyjmuje:

„Można udzielać pomocy w krajach, gdzie są konflikty, a nie zachęcać do emigracji. Musimy dokładnie sprawdzać, komu udzielamy pomocy. Jeśli emigrację ekonomiczną będziemy nazywać uchodźcami, to do Europy będzie chciało się dostać kilkadziesiąt milionów takich „uchodźców”. Tysiące euro dla rodziny imigrantów w Europie napędza migrację, 100 dol. tam na miejscu pomaga na kilka miesięcy i ją zatrzymuje”.

Mówiąc o tzw. państwie islamskim zaznacza, ze nie jest to żadne państwo, a jego ramię zbrojne to nie żadni bojownicy, ale mordercy, dzieciobójcy, pedofile i gwałciciele. Jego zdaniem powinno się wspierać siły, które stabilizują region i zapewniają opiekę ludności cywilnej. „Tam jest dość ludzi chętnych do walki z tzw. ISIS. Oni dosłownie błagają o broń, skoro nie chcemy im wysłać żołnierzy”– mówi Rutkowski. Jak twierdzi, Polska powinna pomagać poprzez przyjmowanie pełnych rodzin z najbardziej narażonych grup, czyli chrześcijan i Jazydów – na czas trwania konfliktu, a także wspierać te mniejszości zarówno pomocą humanitarną, jak i bronią oraz szkoleniem. „Tam nie powinni ginąć polscy żołnierze”– dodaje.

Wp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz