Polski Sejm krytykuje wybory na Ukranie

Misja polskiego Sejmu oceniła negatywnie przebieg kampanii wyborczej na Ukrainie. Sam proces głosowanie nie budził jednak zarzutów.

Szef misji Miron Sycz powiedział, że był na północy Ukrainy w Czernichowie i był przyjemnie zaskoczony zarówno głosowaniem, jak i liczeniem głosów. Jak podkreślił, wybory nie składają się jednak tylko z jednego dnia, a rozpoczynają się od momentu początku kampanii wyborczej. Ta ostatnia spotkała się z bardzo dużymi zastrzeżeniami.
Opozycja coraz częściej mówi, że do fałszerstw dochodzi w czasie liczenia głosów i przekazywania wyników z komisji dzielnicowych do okręgowych i dalej do obwodowych. Obserwatorzy już teraz kończą swoją misję, co jak zaznaczył w rozmowie z Polskim Radiem Marcin Święcicki, nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ nie mają oni -na przykład- kontroli nad tym, co się dzieje z oddanymi głosami w komisjach okręgowych i obwodowych.
W misji obserwacyjnej polskiego Sejmu wzięło udział 40 posłów z różnych ugrupowań.

IAR/KRESY.PL
forma płatności