Sąd uznał, że banery wywieszone podczas meczu rugby Polska-Ukraina nawoływały do nienawiści.

Dobiegł końca skandaliczny proces o którego początku informowaliśmy w listopadzie 2015 roku. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód. Wyrok zapadł w czwartek. Prokuratura zarzuciła 32-letniemu Zbigniewowi W., 29-letniemu Marcinowi K., oraz 31-letniemu Pawłowi T. publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Do zdarzenia doszło w maju 2015 roku. Na stadionie Lublin Arena podczas meczu rugby Polski i Ukrainy na polskich trybunach pojawił się baner z napisem Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy. Ochroniarze nie byli w stanie zdjąć transparentu, zrobiło to kilka kobiet oglądających mecz.

Sąd odrzucił linię obrony, która utrzymywała, że oskarżeni jedynie o kultywowali pamięć o polskiej historii Lwowa i upamiętniali wydarzenia sprzed lat. Sędzia Łukasz Czapski stwierdził w uzasadnieniu: Upamiętnianie dotyczy przeszłości, a zwrot „ubijemy” dotyczy przyszłych zamiarów. Z treści napisów wynika, że postawiono znak równości miedzy narodowością ukraińską, a tzw. banderowcami. Oba banery były wcześniej przygotowane, a ich wywieszenie planowano. Było to więc nawoływanie do nienawiści.

CZYTAJ WIECEJ:
„Lwów odzyskamy, banderowców ubijemy” – Baner na meczu Polska – Ukraina na Arenie Lublin

Zbigniew W. został skazany na 6 miesięcy ograniczenia wolności, co przekłada się na 20 godzin miesięcznie prac społecznych. 9-miesięczne wyroki ograniczenia wolności otrzymali Paweł T. i Marcin K. Za surowszą karą przemawiał fakt, że obaj mieli wcześniej konflikty z prawem. Skazani otrzymali również zakaz wchodzenia na mecze pomiędzy reprezentacjami Polski i Ukrainy na czas wykonywania wyroku.

Sędzia nazwał wymierzoną karę adekwatną, gdyż forma zakazanego czynu była łagodna, m.in dlatego, że oskarżeni nie wykrzykiwali wulgaryzmów. Dowodami przeciw oskarżonym były nagrania z kamer monitoringu i zeznania ochroniarzy. Jeden z skazanych miał być agresywny, co miało prowokować ochronę do wzwania policji. Jeden z ochroniarzy zeznał, że oskarżeni pytali się ich „czy są patriotami?”. Miał też powiedzieć, że dzieci będą się tutaj uczyć patriotyzmu, bo szkoła ich tego nie nauczy.

Trzem mężczynom groziło do dwóch lat więzienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

kresy.pl / dziennikwschodni.pl

forma płatności