Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rektorat Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie w apelu do Polaków odniósł się do sporu wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Autorzy oświadczenia stwierdzili, że tylko Ukraińcy mają moralne prawo decydować, na jakich przykładach chcą się wzorować.
Autorzy apelu UKU zwrócili się do „przyjaciół i partnerów w Polsce”, zapewniając, że słyszą ich głosy i doceniają próby powstrzymywania „lawiny nienawiści”. W tekście napisano, że Ukraińcy znają podobne poczucie rozpaczy z okresu przed Rewolucją Godności, gdy — jak stwierdzono — było im wstyd, że o Ukrainie myślano przez pryzmat działań ówczesnej elity politycznej.
Do zdarzenia doszło 14 czerwca około godziny 22:30 na skrzyżowaniu ulic Dietla i Sukienniczej w Krakowie. Kierujący Mercedesem-Benzem potrącił 79-letniego mężczyznę przechodzącego przez oznakowane przejście dla pieszych.
Sąd administracyjny w Berlinie wydał kolejne orzeczenie przeciwko zawracaniu osób ubiegających się o azyl podczas kontroli granicznych na terytorium Niemiec. Decyzja ta wywołała krytykę niemieckich mediów, które piszą o „stawianiu unijnych przepisów ponad politykę krajową”.
Sąd administracyjny orzekł w trybie pilnym, że niemiecka policja federalna musi umożliwić wjazd do Niemiec 29-letniemu Erytrejczykowi zawróconemu z granicy polsko-niemieckiej. Jak podała niemiecka agencja DPA, sprawa dotyczyła mężczyzny, który sprzeciwił się odmowie wjazdu na terytorium Niemiec i powołał się na złożony wniosek o azyl.
Mężczyzna przybył wcześniej do Niemiec przez Dubaj, Białoruś i Polskę. We wrześniu 2025 roku został zatrzymany na północy Niemiec, gdzie złożył wniosek o azyl. Argumentował, że w Erytrei był więziony i grozi mu to ponownie w przypadku powrotu do kraju pochodzenia.
Były białoruski dyplomata Anatol Kotau zniknął po wejściu na prywatny jacht w tureckim Trabzonie. Ustalenia dziennikarzy wskazują, że jednostka została przechwycona w pobliżu Abchazji przez rosyjską straż przybrzeżną, a sam Kotau zabrany z pokładu. Wcześniej białoruski sąd skazał go zaocznie na 12 lat więzienia, a nakazy jego aresztowania wydały Białoruś i Rosja.
21 sierpnia 2025 roku w tureckim Trabzonie były białoruski dyplomata i działacz Anatol Kotau wszedł na pokład prywatnego jachtu płynącego w kierunku Rosji, po czym zniknął bez śladu. Według nowych ustaleń „Deutsche Welle”, Białoruskiego Centrum Śledczego oraz Projektu ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Kotau został zabrany z jachtu przez rosyjską straż przybrzeżną, będącą częścią FSB. Dziennikarze oparli swoje ustalenia na informacjach od źródeł, dokumentach, zdjęciach satelitarnych oraz wyciekach z baz danych.
Byłego działacza sportowego Anatola Kotaua widziano po raz ostatni w 2025 roku, gdy wsiadał na prywatny jacht w Turcji. DW, razem z partnerami, prześledziła jego podróż po Morzu Czarnym, po której zniknął bez śladu.#Białoruś #opozycjahttps://t.co/h3woQriMi4
Rosyjskie media szeroko odnotowały decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego. Sprawę opisały między innymi agencja TASS oraz „Komsomolskaja Prawda”, a do decyzji odniósł się także Dmitrij Miedwiediew.
„Chce się znów zaprzyjaźnić, by podreperować swoje wyniki. Nie, dzięki” – powiedział Donald Trump, ponownie uderzając w Giorgię Meloni. Prezydent USA twierdzi również, że włoska premier na szczycie G7 we Francji wielokrotnie „błagała go” o wspólne zdjęcie.
W piątek doszło do politycznego sporu po wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dla włoskiej telewizji La7, dotyczącej jego rozmowy z premier Giorgią Meloni. Trump stwierdził, że szefowa włoskiego rządu miała zabiegać o wspólne zdjęcie. Zasugerował również, że Meloni „była szczęśliwa, że z nią rozmawiałem, nie musiałem z nią rozmawiać”
Premier Włoch odpowiedziała na wypowiedź Trumpa w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Meloni odrzuciła relację amerykańskiego prezydenta i określiła ją jako sfabrykowaną. „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”
Mateusz Morawiecki przedstawił skład nowego rządu