Orlenowi kończą się dwie duże umowy z rosyjskimi firmami – Rosnieftem i Mercurią.

Polacy nie będą musieli kupować rosyjskiej ropy naftowej – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Pod koniec roku Orlenowi kończą sie umowy z Rosnieftem i Mercurią i nie wiadomo czy będą przedłużone.

Alternatywę może stanowić ropa z Bliskiego Wschodu. Już na początku listopada tankowiec arabskiej ropy wpłynął do Polski, co spotkało się z ostrą reakcją Rosji. Dzięki modernizacje największe polskie rafinerie uzyskały też możliwość przetwarzania inne ropy niż rosyjska. Wszystko to podnosi polską pozycję negocjacyjną

Być może właśnie próba ściągnięcia ropy naftowej z Bliskiego Wschodu była po to, żeby przygotować się do przebranżowienia się czy przemodelowania instalacji na ten gatunek ropy naftowej. Albo to jest zagrywka negocjacyjna żeby Rosjanie spuścili trochę z tonu, albo to jest rzeczywisty zamiar przejścia na rynki Bliskiego Wschodu. Może skonkluduję to taką puentą, że Rosjanie robią nam łaskę, że kupują od nas jabłka i wieprzowinę i robią nam też łaskę, że sprzedają nam gaz i ropę. Czas wreszcie z tym skończyć– powiedział dr Bogusław Marzec, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego

Na dzień dzisiejszy Orlen i Lotos przerabiają się ok. 25 mln ton ropy naftowej rocznie. Ponad 90 proc. pochodzi z Rosji.

Dziennik Gazeta Prawna/readiomaryja.pl/KRESY.PL

forma płatności