5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. agricola
    agricola :

    Co do idei biurwowania w jednym miejscu to zgoda. Ale w wypadku konfliktu zbrojnego z kimkolwiek kompletnie niepraktyczne i niebezpieczne w tak małym kraiku, gdzie z centrum kraju do granicy państwa jest średnio 300 km. W naszym wypadku nikt postronny nie powinien wiedzieć, gdzie znajduje się nasz sztab generalny. Do tego powinien mieć kilka siedzib stałych jak też możliwość działania w wersji mobilnej. Nasz „Pentagon” zanim zdecyduje czy to na radarze to bocian czy rakieta przestanie istnieć.

    • blitz
      blitz :

      W zasadzie MON jak i całe – trzeba mocno podkreślić – ponownie, tym razem dogłębnie i z „głową” zreformowane (Naczelne) Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych powinno być jednak w okolicach stolicy z czysto praktycznych powodów. Natomiast przeniesione powinny być (geograficzna dywersyfikacja struktur) Dowództwo Wojsk Lądowych (Wrocław) i Dowództwo Sił Powietrznych (Poznań). Dowództwo Marynarki Wojennej (Gdynia) czy Dowództwo Wojsk Specjalnych (Kraków) są już w taki sposób rozśrodkowane.

  2. kazimierzs
    kazimierzs :

    Modlin ma tylko jeden plus – blisko do Warszawy, co jednak dla naszych leni może być decydującym argumentem. Centrum powinno być gdzieś na Środkowym Śląsku – np w Opolskiem, lub Środkowym Pomorzu pod Piłą/Wałczem/Czarnem. Ewentualnie zapasowe stanowiska w Lubelskiem i Modlinie właśnie.