Polak chciał sprzedać polskiej ambasadzie dokumenty dotyczące brytyjskich okrętów wojennych, które skradł z domu sąsiada. Polscy dyplomacji poinformowali brytyjski kontrwywiad. Sąd skazał mężczyznę na 4,5 roku więzienia.
31-letni Polak mieszkał w Plymouth, gdzie remontowane są okręty brytyjskiej marynarki wojennej. Włamał się do domu swojego sąsiada, który pracował w stoczni i ukradł dokumenty dotyczące brytyjskich okrętów nuklearnych. Potem skontaktował się z Ambasadą RP w Londynie i zaoferował naszym dyplomatom sprzedaż dokumentów za 50 tys. funtów. Ci poinformowali brytyjski kontrwywiad. Polak został schwytany podczas spotkania z agentem MI5, udającym polskiego dyplomatę.
Mężczyzna został skazany na 4,5 roku więzienia za włamanie i próbę wyłudzenia pieniędzy. Sąd podkreślil w uzasadnieniu wyroku, że działał z wyrachowaniem i dla zysku. Obrońcy starając się złagodzić wyrok przedstawiali go jako nieszkodliwego fantastę, zbierającego materiały do książki, którą rzekomo planował napisać.
interia.pl / Kresy.pl



























